niedziela, 20 września 2009

TUŻ OBOK ...

Nie lubię cmentarzy bo wywołują u mnie strach.
Ten cmentarz nie, być może dlatego, że znajduje się
tuż pod moim blokiem i po prostu do niego przywykłam.

Niewątpliwie późnym latem i początkiem jesieni
wygląda najbardziej urokliwie.

Niewątpliwie można odnaleźć tu spokój,
wyciszyć się.

Niewątpliwie też to miejsce skłania do refleksji,
niekoniecznie o przemijaniu.

I niewątpliwie to miejsce to największe skupisko
kasztanowców na moim osiedlu.


czwartek, 17 września 2009

PODARUNEK

od miłości mojego życia ...

jednym słowem od ... mężulka

uszyte przez niego ...

... kieszenie na moje krawieckie akcesoria

... kocham Cię mężulku ...

... dziękuję ...


wtorek, 15 września 2009

ŻOŁĘDZIE


Dzisiejszy powrót z przedszkola był bardzo owocny ...
... w żołędzie.

Powstał słoikowo-żołędziowy świecznik


W nim w zasadzie zawarte jest wszystko co lubię
szkło
świeca
cuda natury

Ceramiczna podstawka też została napełniona
cudami natury

stoi na stole i cieszy me oko


niedziela, 13 września 2009

LEWA STRONA MATERIAŁU

Jak się okazuje jest bardzo przydatna
w momencie kiedy brakuje weny.

Tak było w przypadku tych dwóch serduch -
kompletnie nie miałam pomysłu na zestawienie
tego materiału z czymkolwiek.

Wertowałam materiały wte i we wte i nic.
Kiedy materiał spadł ze stołu i ułożył się jak na pierwszym zdjęciu
olśniło mnie : a czemu nie ?
Efekt ?

Myślę, że nie najgorszy ...

Przy okazji tego postu chciałabym najmocniej podziękować
za wyróżnienia jakim obdarzyły mnie dziewczyny.
Bardzo ale to bardzo dziękuję !!!

Mili, Alizee oraz Pauli_71 za :

moja "magiczna piątka" to :

1. Anuszka z Sielankowo
2. Cassia z Kobieta i Szycie
3. Ania z ... jeszcze więcej czeka gdzieś ...
4. Green Canoe
5. Ita z Jagodowego zagajnika

oraz Anne za :


moja "magiczna siódemka" to :

1. Llooka z Marzę, więc jestem ...
2. Mili z Domilkowego domku
3. Elle z Le petit bonheur
4. Alewe z Poszukiwania moje
5. Inno z Kobiecy duch inności
6. Somka z Teatr Dobrych Klimatów
7. Aagaa z Oazy

piątek, 11 września 2009

POMOC DLA KUBUSIA


Kubuś to 4-letni chłopczyk, którego los aż nadto już doświadczył.
To wielki mały człowiek, którego odwaga i siła
wywarły na mnie ogromne wrażenie.
Całą historię Kubusia możecie poznać na jego blogu :
http://www.mojkubusiek.bloog.pl

Jego mama, fantastyczna i przesympatyczna osoba,
zwróciła się do mnie z zapytaniem
czy byłabym zainteresowana przekazaniem moich wytworków
na rzecz jej synka.
Nie zastanawiałam się ani minuty,
nawet nie przeczytałam maila do końca a już na niego odpisywałam.
Nie mogę pomóc finansowo,
ale jeśli mogę pomóc w taki sposób
czynię to z największą przyjemnością.
Paczuszka z moimi wytworkami już do nich dotarła.
Mama Kubusia wystawi je na aukcjach allegro
o tutaj !
Kochane !!!
Może w tej paczuszce znajdzie się choć jedno serducho,
które się Wam bardzo podobało i które chciałybyście mieć ?


A może znajdziecie czas,
piszę czas bo, że serca macie wielkie to już wiem,
i zechcecie również przekazać swoje cuda
na ten szczytny cel.
Mama Kubusia napewno bardzo się ucieszy.

Kontakt znajdziecie tutaj i tutaj.

A teraz chciałam napisać kilka słów do samego Kubusia :

"Kubusiu!!! Życzę Ci przede wszystkim zdrowia,
bo o nie nieustannie walczysz, ale także spełnienia marzeń,
tych przeogromnych ale też tych całkiem malutkich
oraz tego by, odwaga i siła jakie w sobie masz i których
strasznie Ci zazdroszczę przenigdy Cię nie opuściły "

Była to pierwsza moja pomoc ale napewno nie ostatnia.

środa, 9 września 2009

IKEA - FORMAT XL


Stałam się szczęśliwą posiadaczką katalogu IKEA i ja.
Nie miałam jeszcze okazji wyrazić swej opinii co czynię niniejszym.

Lubię IKEA choć przyznać muszę, iż to uczucie nie narodziło się
tak od razu, od pierwszego wejrzenia.
IKEA przekonywała mnie do siebie sukcesywnie.
Za co lubię IKEA ?
Przede wszystkim za : wzory, kolory, tkaniny i ich jakość,
dodatki dekoracyjne, świetne aranżacje.

Jeżeli chodzi o jakość mebli,
tu niestety wypowiedzieć się nie mogę
gdyż takowych nie posiadam.
Posiadam natomiast tkaniny
(głównie jeśli chodzi o poszewki na pościel
dla dzieci, zasłony czy pokrowce na poduchy)
i tu mogę z czystym sumieniem postawić 6 - jakość rewelacyjna.
Ceny? No cóż to pojęcie względne - dla jednych ok,
dla innych za drogo.
Ikea jest funkcjonalna - posiadają wiele ciekawych rozwiązań.
IKEA ma swój styl i ten styl jest rozpoznawalny, uważam, że to
ich ogromny sukces.
Wydanie katalogu w formie XL i przekazanie go większej
"publiczności" było strzałem w dziesiątkę.
Zdecydowanie lepiej się go przegląda, jego duży format sprawił, że
szczegóły stały się bardziej widoczne.
Aranżacje przepiękne wprawiające w zachwyt i chęć posiadania
takowych i przemyślane opisy - czytałam je z zaciekawieniem.
Ale muszę przyznać,
że mimo wszystkich tych ach-ó i e-chów
zawiodłam się.
IKEA w nowym katalogu niewiele zaproponowała nowości
jeśli chodzi o dzieci, a na te czekałam z niecierpliwością.
Czyżby zapomniała o milusińskich?!

niedziela, 6 września 2009

WIERZBA MANDŻURSKA


Zakupiona kilka tygodni temu i tyleż tygodni
przeleżała na ziemi bo nie sposób jej gdziekolwiek upchnąć.

Nie tyle co nie miałam na nią pomysłu
ile nie bardzo wiedziałam gdzie ją umieścić.
Tyle tego u mnie w mieszkaniu, że kolejne zakupy tego typu
już rodzą pewnego rodzaju problem.
No bo ileż można.

Uwielbiam wszelkiego rodzaju badyle czy suszki.

Zawisła w sypialni, dosłownie dziś rano.
Zmogłam się i podniosłam ją wreszcie z tej ziemi
bo przyznać muszę, że mnie troszkę na tej ziemi drażniła.


Znacznie lepiej się prezentuje przy powiększeniu zdjęcia (klik)

piątek, 4 września 2009

UPARTA JESTEM ...

...i już.
Tak już mam, że jak się na coś uprę to koniec, śluz z miłością.
Uparłam się na zakładki.

Ale pomyślałam sobie, że skoro mam taki wdzięczny przydomek
"sercowej panienki"
to nie może w moim dorobku zabraknąć zakładki
w ten ukochany motyw.
No więc jest.

Przyznam szczerze, że są dość pracochłonne
ale ich szycie sprawia mi taką samą radość
jak szycie serduch.
A przy okazji, bo weekend za pasem,
wszystkim odwiedzającym
cudnej pogody w ten i każdy następny życzę.
Niech to lato jeszcze nas troszkę porozpieszcza a co ...

środa, 2 września 2009

KOLEJNA ZAKŁADKA

Tym razem kwiatuszkowa.

Powstała dzięki Wam (zresztą jak wszystko co szyję)
bo to Wy jesteście moim motorem napędowym
i dzięki Wam za to wielkie.

Mój mąż mnie dzisiaj zaskoczył, że ho ho ...
Mało z krzesła nie spadłam.
Siedzimy sobie w kuchni a on :

"Wiesz uszyłbym coś "
Po czym dodał oczywiście :
"Tylko nie mów nikomu bo to chyba normalne nie jest"
Ja pytam :"czemu nie?"
Na co on : "sam nie wiem"

Ale fakt jest faktem, że chyba przez przypadek znaleźliśmy sobie wspólne hobby.
A wszystko przez maszynę do szycia, no kto by pomyślał.

PS. Do maszyny jeszcze nie usiadłam, omijam ją na razie
szerokim łukiem aczkolwiek zerkając na nią co jakiś czas.