No ale cały tydzień było pięknie i gorąco więc nie ma co narzekać.
Nie można przecież mieć wszystkiego.
Spędziliśmy weekend w domciu.
W zasadzie pierwszy taki domowy weekend od dłuższego czasu.
wybrali się na przejażdżkę rowerową.
Moja córa co rusz wymyślała nowe zabawy :
a to była mamą opiekującą się lalą
a to robiła przyjęcie dla swoich wymyślonych gości.
No i tu już było nieco sprzątania bo wyniosła z kuchni
wszystko co jej do przyjęcia było potrzebne poczynając
od łyżeczek po talerze na półmiskach i miskach kończąc.
Ale co tam ...
Przyjemnie było na nią popatrzeć
jak co rusz zmienia wystrój stołu
by za chwilę żegnać gości i trwać w oczekiwaniu na następnych.
Dwie kury.
Mój mąż się śmieje mówiąc, że brakuje jeszcze grzędy.
Dowcipniś ...
Ale, ale ...
Co jakiś czas promyki słoneczka oświetlają mi monitor,
nieba robi się coraz bardziej błękitne ...
Nio, może jutro znów będzie piękna pogoda.
Zobaczymy ...
22 komentarze:
He he Kasandro... no jesteś niesamowita. Serca przy porannej kawie, kury ot tak...
Podziwiam Twoją córeczkę, że tak samodzielnie się bawwi jak szyjesz, bo moja od razu chce robić to co ja :-)
Kury jak zawsze świetne.
Pozdrawiam serdecznie
Uwielbiam Twoje kury i serduszka ... aż mnie kręci by takie cudeńka mieć ... zabiorę się do szycia ... a co tam. Uszyję mając obraz Twoich ale po mojemu ... chyba nie kradnę pomysłu!!!
Pozdrawiam
Buziaki dla dzielnej Córeczki
Bombowe są te Twoje kury :) świetne po prostu :)
Pozdrawiam serdecznie :) Miłego weekendu :)
Nie wiem dlaczego jeszcze nie mają kolorowej grzędy ;P;P;P ... fajnie zagrał jeans z tymi kwiatkami.
Zaległości mam więc:
kubki boskie uwielbiam emaliowane rzeczy, dziś przytargałam z gratów tacę za całe 2zł, tydzień temu dzban na wodę, mam też mydelniczkę :). Emaliowane naczynia przypominają mi dzieciństwo u dziadków na wsi.
Aż mnie skręca jak oglądam te wszystkie kolorowe kapelusiki i torebeczki ... że też nie mam dziewczynki do pary.
Czekoladowe serca kochana to dla mnie jak znalazł ... lekarz po sprawdzeniu wyników nakazał czekoladę więc poproszę o jeszcze ;)))))))) serdecznie pozdrawiam słonecznie zatrzymując lato wraz z alizee
Kurki - rozweselaczki , cudne :)) Pozdrawiam ze słoneczkiem w tle
a gdzie kurczaczki? :P
nie było mnie kilka dni i znów mam zaległości... ja też uwielbiam emaliowane naczynia ( co chyba czasem u mnie widać :)
a torebeczki i kapelusiki... ja chcę dziewczynkę, coby bezkarnie te słodkości w domu chomikować :)
pozdrawiam
Świetne są Twoje kurki,zresztą jak wszystko co szyjesz :)
Torebusia córeczki z poprzedniego postu,bardzo wdzięczna i dziewczęca.Kiedyś pewnie moja Lenka też sobie taką zażyczy...
Pozdrawiam serdecznie.
Alizee moja córa też czasami przy mnie przesiaduje kiedy szyję - a to wycina a to robi korale z guzików, o mam nawet takie cudne są.
Damurku absolutnie nic nie kradniesz !!! Szyj i pokazuj bo ja uwielbiam takie rzeczy oglądać. Czyjeś bo za swoimi jakoś nie przepadam - zawsze mi się wydaje, że mogłam lepiej.
13ko takie zakupy dosłownie za grosze strasznie cieszą, i powiem Ci, że jestem z nich bardziej zadowolona niż z tych znacznie droższych. A co do parki to ja nie wiem kochana na co czekasz ...:)
Ushii życzę Ci tej córeczki i chłopczyka też do pary !!!
Paulo ani się nie obejrzysz a się zacznie strojenie
Dziękuje Wam dziewczyny za słowa uznania i pochwały i ściskam Was mocno, mocno ...
Twoje wyroby są po prostu niesamowite!!! Podziwiam Cię za to, że potrafisz wychowywać córeczkę i tworzyć takie cuda jednocześnie.
Och jak tu u Ciebie pięknie...śliczne rzeczy szyjesz! Jestem pod wrażeniem...cudo!!!
Jestem zachwycona :)
pozdrawiam słonecznie!
prześliczne kury :))
Rewelacyje te kury...zresztą jak wszystko co Tworzysz ręcznie:)
Moja córa wymyśla podobne zabwy i także używa moich kuchennych akcesoriów:)
Pozdrawiam słonecznie
nic, tylko oglądać i odgapiać jak własna inwencja nie chce się ujawnić.
eh....cudeńka!!!
ojojoj...
no nie mogę uwierzyć, że ktoś może lubić kury tak jak ja:)
a brązowa kureczka od ciebie będzie kolejną do mojej kolekcji...i będzie najpiękniejszą:)
i dostanie górną półeczkę w moim kurniku;)
uwielbiam do ciebie zaglądać!
Super kury!
jak mąż taki dowcipny to może im grzędę zrobi. fajnie by wyglądały tak rządkiem :D
A córcia już rośnie na wzorową panią domu.
Pięknego wieczoru
Choć weekend rzeczywiście nieco chłodny to u Ciebie jak zwykle ciepło, przytulnie, domowo, a przede wszystkim twórczo. Uszyłaś "niebiańskie" wprost kurki! Im częściej ogladam Twój blog tym bardziej kiełkuje we mnie chęć do spróbowania szycia takich cudowności.Pozdrawiam życząc słoneczka:)
Śliczne te kurki, "kurki-kwiatopiórki"...
Ale śliczniusie kureczki.Materiały,jak zwykle,dobrałaś idealnie.
Pozdrawiam Cię bardzo gorąco
Anusiu przede wszystkim witam Cię bardzo serdecznie u siebie, rozgość się bywaj jak najczęściej. Wychowywać i tworzyć czasami jest trudno ale daję radę a przynajmniej się staram. Z efektami różnymi ale jednak się staram.
Peniniu, Violu, Madziu, Basiu bardzo dziękuję za wspaniałe komentarze.
Aniu lubię serca i kury tak jak Ty i też uwielbiam zaglądać do Ciebie. Patrz ile mamy ze sobą wspólnego :)
Jo-hanah masz rację - jak dowcipny niech grzędę robi a nie gada ha ha ...
Brydziu spróbuj jak najszybciej, ja do póki nie spróbowałam też nie wiedziałam że coś tam umiem, a już na pewno nie wiedziałam, że mi to taką frajdę będzie sprawiać. Także zachęcam.
Mazmiko, Aguniu dziękuję ...
Pozdrawiam wieczorowo
Piękne kurzęta Kasiulku :)
Kury sa boskie .
Tak się właśnie zastanawiam czy nie uszyłabyś mi takich kuraków i tych bajecznych serduszek ,bo dłużej nie wytrzymam patrzeć tylko na nie z daleka.Oczywiście za odpowiednia zapłate.
Dziękuję Anuszko !
Eluniu napisz proszę jakie Cię konkretnie interesują kuraki i serducha
Pozdrawiam
Prześlij komentarz