Kiedyś miałam i jeździłam i całkiem
dobrze mi nawet szło.
Aczkolwiek nie obyło się bez upadków.
Piękne, bielutkie ...
Co się z nimi stało nie mam pojęcia ...
Zima według synoptyków jest tuż tuż.
I przyznam, że czuć ją już w powietrzu.
Powiem Wam tak po cichutku, że chętnie założyłabym
jakiekolwiek łyżwy i stanęła na tafli lodowiska
nawet jeśli miałabym to przypłacić
poobijaną pupą.

dobrze mi nawet szło.
Aczkolwiek nie obyło się bez upadków.
Piękne, bielutkie ...
Co się z nimi stało nie mam pojęcia ...
Zima według synoptyków jest tuż tuż.
I przyznam, że czuć ją już w powietrzu.
Powiem Wam tak po cichutku, że chętnie założyłabym
jakiekolwiek łyżwy i stanęła na tafli lodowiska
nawet jeśli miałabym to przypłacić
poobijaną pupą.
26 komentarzy:
Zawieszki są cudne, a propo łyżew, też kiedyś jeździłam całkiem nieźle to kiedyś to było dawno jak byłam jeszcze dzieciakiem a potem miałam 15 lat przerwy. Po przerwie wydawało mi się , że nie dam rady ale nie było tak źle i pupa wcale nie była poobijana :)))
Zawieszki jak zwykle cudowne.. A za łyżwami i ja tęsknię po cichu. Na szczęście u nas w mieście na szkolnym boisku co roku jest super lodowisko i kochane dziecko co roku mnie na nie ciągnie:) O mojej pupie nie wspomnę, po każdym wypadzie jest obolała, ale warto.
Musisz wskoczyć w łyżwy tańczyć i piruety robić. Super zabawa. Mam nadzieje, że będziesz się świetnie bawiła.
Ściskam gorąco i czekam na kolejne zawieszki, są boskie!
Już od pewnego czasu zaglądam do twojego bloga i jestem pod wielkim wrażeniem .Prace oddają swój charakter .Mnie zastanawia czy te motywy na płótnie to są stempelki gdzieś widziałam motyw na poduszce,lecz to pewnie inną technikom bardzo mi sie podoba takie łączenie . Pozdrawiam
Ja rowniez jako dziewczynka 7-8 letnia (pierwsza polowa lat 80tych)jezdzilam na lyzwach, moje byly chyba czarne, nawet koloru nie pamietam. Lodowisko robilismy sami z dziecmi z naszej ulicy, w polu na malym stawie, ktory zima zamarzal, oczyszczalismy go ze sniegu i trzciny. Z lyzew wyroslam, drugich mi nie kupiono, nie wiem tak jak Ty co sie stalo z tamtymi..chyba odziedziczyòla je moja mlodsza kuzynka.
Zawieszki cudowne, bardzo mi sie podobaja.
pozdrawiam
Basia
Śliczne, słodkie, nostalgiczne, przywołują czasy dzieciństwa, zdecydowanie :)
Prześliczne!
Ale na łyżwy mnie już nie namówisz... ;-)
Kasandro śliczne Twoje zawieszki, a te bombkowe są w sam raz na choinkę:) Potrafisz zainspirować człowieka:)
Sliczne zawieszki
Ale słodycz!Przesliczne!
U nas jest nawet piękne, nowe, zadaszone lodowisko, ale chyba nie będę sprawdzać, czy pamiętam jak to się robi...
Witaj,widzę,że nam podobne myśli chodzą po głowie:-)Kiedyś także jeździłam na łyżwach-śmigałam,że ho ho :-))) Po blisko 20 latach przerwy ubrałam łyżwy i z radością stwierdziłam,że tego się nie zapomina...Teraz także mam ochotę pośmigac na lodzie,ale nie wiem,co powie na to moje zdezelowane,po nieudanym remoncie kolano :-( Pozdrawiam Cię bardzo serdecznie i trzymam kciuki za Twój łyżwiarski "come back",Maja :-)
Przesliczne
Zawieszki śliczne, takie cukierkowe :) Pozdrawiam!
Że takie towarzyskie faux pas popełnię i zapytam; Jaki masz nr bucika?:>
Zawieszki z łyżwami są piękne.
Pozdrawiam serdecznie
Oj dziewczyny pocieszyłyście mnie bardzo ... jakoś mniej się teraz boję o tą jazdę ... już rozmawiałam z mężem na ten temat i on też jest za.
Ha nie mogę się już doczekać.
Lejdik Kochana ja mam duuużą stopę nr 39 aż
Buziaczki Kochane
Stopa wcale nie duża...mam figurówki do oddania, ale ciut mniejsze niestety;/
Ojeja strasznie żałuję, brałabym jak nic ...
Wyczekuję już śniegu -:)
A rozmiar 25 to odpowiednik 38 czy 39???Bo może ja się mylę...Nie wiem, jakby co, mam do oddania białe figurówki, używane ale nie zniszczone, skórzane. Gdybyś reflektowała- pisz!
Choroba ja nie wiem co to za numer 25 ale może po długości wkładki sprawdzimy ja muszę mieć minimum 25 cm ...
Zawieszki śliczne.KASS gdzie ty sie szalona kobieto wybierasz ???
Na lodowisko dobrze czytam ::))
To moze i ja pojde pod odwage ::))
W zeszłym roku juz sie przymierzalam na to lodowisko pod GEMINNI PARKIEM.::)) SAMA NIE MIALAM ODWAGI. A czasy figurówek na lodowisku przy ul.Zywieckiej wspominam z sentymentem.Oj szalało sie co wekend.POZDRAWIAM CIE
Zrobiłam pomiary (jeździłam na tych figurówkach w latach 80-ych za diabła nie wiem dzisiaj jaki wtedy miałam nr stopy) ale- wkładka ma 24cm, czyli miałam tak jak obecnie nr 38..:(Szkoda, chciałam żeby komuś się przydały jeszcze
Patti Kochana wybieram się na lodowisko a jakże ...na 100 a nawet 1000% jeśli nie kupię sobie wcześniej łyżew to chyba można wypożyczyć co ? My myśleliśmy z mężem o tym lodowisku na Słowackiego koło Domu Muzyki ... jestem bajecznie oświetlone lodowisko więc jak jesteś chętna to jak najbardziej dam znać ... i nie daj się długo prosić !!!! I Buziole wielkie za czekoladę zjadłam sama taka bestyja jestem ale była taka pyszna że hej. Miałam jednak nadzieję, że wpadniesz na kawkę i ploty !!!!
Zaproszenie wciąż aktualne !!!
Lejdik tak mi przykro, że też mam tak wielgachna nogę ... ech ...
Buziolki wielgaśne
Kasandro łezka się w oku kręci... jak czytam o marzeniach (łyżwy)i jak oglądam Twoją miłość do szarego płótna( moje leży i czeka) Po to jest życie właśnie, żeby marzenia spełniać... szkoda tylko, że o moich przypominam sobie gdy dopada mnie gigant stressss... piękne jest także lodowisko z muzyką wieczorową porą w Pszczynie na Rynku - przynajmniej tak było w zeszłym roku.
Bardzo ciepłe pozdrowienia od Bielszczanki
Venia
OKI KASIU.TAK WIEM ZE MIALAM WPASC ALO JAKOS NIE MOGLAM SIE ZEBRAC NA OBROTY.TAK ZAPROSZENIE PRZYJELAM I NAPEWNO KAWA BEDZIE.A DLACZEGO NIE.
::))
JA TEZ NIEMAM SPRZETU,A WYPOZYCZYC NAPEWNO MOZNA.Moze by Alana w hokejki wsadzic.Tez mial zapedy na lodowisko::)).Pomyslimy i bedziemy w kontakcie.
Popatrze jeszcze w tu w "cwicznym"
sklepie kolo mnie jak to Alan mowi czyli w dekatlonie jakie sa ceny.
SZALONA KOBIETO-cIESZE SIE ZE SZOKOLADA SMAKOWALA.
BUZIOLE.
Love your tags!!!!!!
Prześlij komentarz