na zawieszkę :)))
Wiele z moim mężem nas różni, być może dlatego
przyciągamy się jak magnes kto wie ...
A jedną z cech różniących jest fakt, że ja wcześnie chodzę
spać i wcześnie wstaję.
Mój mąż zaś do późna w nocy siedzi i nieco później wstaje, co uznaję
za rzecz zrozumiałą.
Ja wczesnym a nawet bardzo wczesnym rankiem
czuję się najlepiej.
Najwięcej mam energii etc...
Wiadomo z godziny na godzinę energia upływa ze mnie jak z balonika
i czasami a nawet dość często :)))
kończy się to u mnie popołudniową drzemką.
Taka niewielką ...
Półgodzinną.
Czasami nawet wystarczy tylko zamknąć oczy na chwilkę
by akumulatory znów się naładowały.
I właśnie dzisiejszym wczesnym rankiem
zrodził się ów pomysł.

Pozdrawiam zimowo - niedzielnie !!!
Wiele z moim mężem nas różni, być może dlatego
przyciągamy się jak magnes kto wie ...
A jedną z cech różniących jest fakt, że ja wcześnie chodzę
spać i wcześnie wstaję.
Mój mąż zaś do późna w nocy siedzi i nieco później wstaje, co uznaję
za rzecz zrozumiałą.
Ja wczesnym a nawet bardzo wczesnym rankiem
czuję się najlepiej.
Najwięcej mam energii etc...
Wiadomo z godziny na godzinę energia upływa ze mnie jak z balonika
i czasami a nawet dość często :)))
kończy się to u mnie popołudniową drzemką.
Taka niewielką ...
Półgodzinną.
Czasami nawet wystarczy tylko zamknąć oczy na chwilkę
by akumulatory znów się naładowały.
I właśnie dzisiejszym wczesnym rankiem
zrodził się ów pomysł.
Pozdrawiam zimowo - niedzielnie !!!
11 komentarzy:
Bardzo fajna lniana pocztowka! Ja pewnie naszylabym ja na jakas poduszeczke!
pozdrawiam serdecznie
Basia
Uwielbiam Twoje pomysły. Jesteś genialna i nietuzinkowa.
Karteczka piękna
Pozdrawiam
Dziękuję serdecznie ...
To jest poduszeczka ale delikatnie wypchana ...
Buziolki
Ja sowje akumulatory musze codziennie 5 minut ladowac :)ale masz racje, mala drzemka to codo dla ciala i ducha :)
Pocztowka swietna! pozdrawiam
cudo! :)
Nic nowego nie napiszę - dołączam się do słów Kasi :)
No teraz to mnie powaliłaś. Rewelacja!!! Pomysł cudowny.
Ściskam i czekam na kolejne pomysły:)
Ps. A Twojego męża całkowicie rozumnie, też jestem typową sową:)
Świetny pomysł :-)
Pozdrawiam.
Zapraszam
http://ankarcraft.blogspot.com/
Bardzo fajne! Pozdrawiam
Poranny pomysł jest fantastyczny. Ja, niestety, podobnie jak Twój mąż jestem typem sowy, więc moje pomysły przychodzą pod osłoną nocy ;)
Pozdrawiam, Jagodzianka.
niesamowity! oglądam starsze posty i szczękę zbieram z ziemi :) tworzysz cudowne przedmioty :)
Prześlij komentarz