Brak wypełnienia spowodował, iż zajęłam się kaboszonami, które przeleżały w ukryciu dobre pół roku. No jak to mawiają : "nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło." Powstał jeszcze jeden komplet magnesików - na potrzeby Pracowni której nie ma.
Takie małe magnesiki chyba już zawsze będą mnie rozczulać, a to dlatego , że był to prezent dla moich weselnych gości, oczywiście w środku było nasze zdjęcie:p
Dotknąć Cię pragnę By woń Twoją poczuć Słuchać by poznać Kolor Twych oczu Zapach Twój wdychać By poznać Twą skórę Chcę Cię całować W ramiona brać czule Chciałabym żyć z Tobą I z Tobą się cieszyć Z Tobą dzielić niebo I z Tobą w nim grzeszyć
9 komentarzy:
Cześć, a jak sie sprawują te które Ci preslalam???Motylki mi się podobają:)
Motyw motylków bardzo ładnie się prezentuje. Zrobienie takich maluchów wymaga cierpliwości. Pozdrawiam
śliczne, a ja się zastanawiam, gdzie mozna kupić takie przeźroczyste kaboszony?
pozdrawiam i czekam na wieści:)
Bardzo fajne! Ja widać brak wypełnienia bardzo Ci służy:)
Słodzutkie:) Pozdrawiam!
Takie małe magnesiki chyba już zawsze będą mnie rozczulać, a to dlatego , że był to prezent dla moich weselnych gości, oczywiście w środku było nasze zdjęcie:p
Śliczne :)Motyw motylkowy super:)
Pozdrawiam :)
Kasiu, śliczne są! cudne motyleczki :)
śliczne a jak to sie robi??
Prześlij komentarz