Dosłownie tak wyglądam ...
Siedzę przed wentylatorem i najchętniej
brałabym go ze sobą wszędzie.
Albo nie ...najlepiej jakby to on chodził za mną krok w krok.
Jakoś w tym roku wyjątkowo źle znoszę upały
dlatego osoby oczekujące na przesyłkę
proszę o cierpliwość.
Będę dozgonnie wdzięczna za wyrozumiałość
bo wyjście na pocztę w ten skwar
to dla mnie jak wejście na
Mount Everest.
A Wy dajecie radę ???
Trzymacie się jakoś ???