
... to dla mnie forma wyrzucania złych emocji.
Jedyna jaką znam ...
Był taki okres w moim życiu, całkiem niedawno,
kiedy płakałam non stop.
Nie chciałam ... i tak płakałam,
łzy same leciały ...
Dziś, nie boję się tego powiedzieć od kiedy jestem na lekach,
płaczę mniej, znacznie mniej ...
Co jakiś czas zdarzają się takie dni jak ten,
kiedy emocje wypełniają mnie po brzegi
i wydostają się na zewnątrz właśnie w postaci łez.
Nie musiało się stać coś złego bądź przykrego.
Nie ...
Wystarczy drobiazg ... i bum ...
... stało się ...
I już lepiej ...
Ulga ...
Nie wiedziałam, że moje dzieci nie mówiąc o tym,
przeżywają mój płacz ...
Uświadomiła mi to jakiś czas temu moja córeczka.
Powiedziała : "Mamusiu jesteś kochana ..."
Cisza ...
Po czym dodała : "Ale kiedy nie płaczesz."
Płaczę też kiedy się wzruszam, też często ...
Ech, beksa ze mnie ...
Jedyna jaką znam ...
Był taki okres w moim życiu, całkiem niedawno,
kiedy płakałam non stop.
Nie chciałam ... i tak płakałam,
łzy same leciały ...

płaczę mniej, znacznie mniej ...
Co jakiś czas zdarzają się takie dni jak ten,
kiedy emocje wypełniają mnie po brzegi
i wydostają się na zewnątrz właśnie w postaci łez.
Nie musiało się stać coś złego bądź przykrego.
Nie ...
Wystarczy drobiazg ... i bum ...
... stało się ...
I już lepiej ...
Ulga ...

przeżywają mój płacz ...
Uświadomiła mi to jakiś czas temu moja córeczka.
Powiedziała : "Mamusiu jesteś kochana ..."
Cisza ...
Po czym dodała : "Ale kiedy nie płaczesz."
Płaczę też kiedy się wzruszam, też często ...
Ech, beksa ze mnie ...
28 komentarzy:
Kasandro :*** kochana , nawet nie wiesz jak dobrze Cię rozumiem...
Dzieci widza i odczuwają o wiele więcej niż nam się wydaje .
buziaki :*****
będzie coraz lepiej! całuję!
Płacz Kochana, to pomaga - tylko nie za często. Lepiej niech uśmiech wypełnia Twoje dni.. sama płaczę , czasami nawet na reklamach.
Ale dzieci... dzieci widzą wiele, a nawet wszystko.
Trzymaj się mocno
Ściskam
Oj tak dzieci są bardzo delikatne i bardzo mądre,czasem my dorośli zapominamy o tym ...
sama często popadam nad tym w zdumienie
trzymaj się ciepło
pozdrawiam
Płacz, że tak powiem na zdrowie...ze wzruszenia, z nadmiaru dobrych emocji...takiego płaczu życzę!Choć czasem na "rozładowanie" też dobrze popłakać...my kobietki tak już mamy!Pozdrawiam!
Kasiu, aż łezka mi sie pokulała...
ja też mimo tych radości które mnie otaczają, bo przecież ciąża, zdrowy i pełen energii Bartek, potrafię usiąść i zaczyna się płacz oczu... tyle emocji we mnie, tyle żalu, tyle niepewności, że tak to wyładowuje...
Trzymaj się i otulam myślami.......
miłej niedzielki
Kasiu życzę Ci abyś zaczęła płakać ze śmiechu, to chyba najlepszy płacz :)
Ja też z tych łzawych, więc rozumiem...
Ściskam
Dla mnie to też norma:D ale dla równowagi śmieję się równie często. Pioseneczka dla Ciebie Kasiu:
http://www.youtube.com/watch?v=6UMsQFEt94Q
My kobiety często tak mamy, że musimy dać upust emocjom i popłakać...Ja też często popłakiwałam, ale teraz już rzadziej.
U Ciebie też w końcu będzie lepiej:)
Pozdrawiam Cię ciepło
Przytula Cię mocno największa BEKSA jaką znam, czyli JA :*
Płacz jest najlepszym sposobem na wyładowanie napięcia,ale osobiście też często płaczę ze szczęścia... Taki już ze mnie płaczek
Tobie życzę płaczu tylko i wyłącznie ze szczęścia:)
Pozdrawiam Cię ciepluski:)!!!
takich placzliwych jest pelno dookola. mialam kiedys kolezanke ktora plakala na reklamie kawy -bo to taka rodzinna reklama byla:)
a tobie kochana zycze duuzo usmiechu i coraz mnie wylanych lez!
Piękne cytaty; ja dorzucę jeszcze jeden: " łzy oczyszczają duszę". Czasem dobrze jest wypłakać emocje,które w nas tkwią,a nie dusić je w sobie ( wiem coś o tym).
Kasiu - masz niesamowitą córeczkę...
Pozdrawiam:)
Kasiu, ja tez beksa jestem.
A Twoja córcia to bardzo wrażliwa dziewczynka..
Buziaki
mysle ze najepszym lekarstwem jest tak dobrze wszystko z siebie wyzucic,wyplakac,wykrzyczyc i odrazu poczujemy sie lepiej jest tylko pytanie na jak dlugo...?
pozdrawiam goraco i zycze pokonania zlej energi Gosia
Kasiu! Płacz nie jest zły. On przynosi ulgę, ukojenie i... uśmiech :-)
Kasandro ja też z tych płaczliwych :o)
Płacze z bezradności, ze wzruszenia, z radości...
Tobie życzę tylko i wyłącznie ze szczęścia i radości
Pozdrawiam Cię sąsiadeczko
Ja też nie potrafię np. nawrzeszczeć na kogoś, żeby pozbyć się smutku i negatywnych emocji. Uciekają ode mnie właśnie poprzez łzy...i w sumie dobrze się czuje, że taki sposób oczyszczania emocji sobie wynalazłam. To, że ty czasem popłaczesz świadczy o tym, że jesteś dobrym, wrażliwym i wartościowym człowiekiem, a nie człowieczyskiem. Wszystkiego dobrego życzę aniołeczku:):):) Monika
Jakbym siebie tu widziała. Jutro mam kolejną wizytę i już też mniej płaczę,ale jednak łzy mi lecą. Pozdrawiam przepiękne i trzymkaj się dzielnie
Ja też beksa! ;) odkąd pamiętam wiecznie ryczłam! :/ i to było wkurzające i jest nadal bo wystarczy, że ktoś mi powie coś przykrego lub wzruszającego to nie mogę! łzy same mi się cisną! i ile było takich sytuacji, że niechciałam aby ktoś widział tą moją słabość... i nieudawało się, z resztą bardzo łatwo mnie zranić, niestety :/ Kasiu, ja mam nadzieję ze tych łez będzie mniej! a tych wesołych więcej, nie smuć się! :)))
spójrz ile osób Cie otacza, które nie znając Cię tak naprawdę mają dla Ciebie tyle ciepła:) to wspaniałe! czerp siłę z tych pozytywnych wibracji słanych gdzieś przez internetowe złącze, bo założę się, że każda z nas tu wpisujących się mając możliwość spotkać Cię na żywo objęłaby Cię na pocieszenie bez zbędnych ceregieli:)naprawdę! a dzieci... to najlepsze, najczulsze detektory naszych emocji, trzeba o tym pamietać. Pozdrawiam serdecznie, ściskam wirtualnie, zajżyj czasem w moje skromne progi:)
Dziękuję dziewczyny za słowa otuchy, przyznania się do bycia beksą jak ja :))) i za to, że jesteście ...
Buziole wielkie dla Was
uśmiechnij się i nie mysl o złych rzeczach, odsuń je na bok. Zobaczacz, słoneczko dla Ciebie świeci :)
od zawsze wiem,że:
PŁACZ OCZYSZCZA DUSZĘ!
nie wstydzę się płakać i tego samego uczę moją córkę; ale wiem, że są ludzie (np moi teściowie), którzy uważają, że płacz oznacza słabość, coś gorszego, wstyd itd... co akurat mnie nie mieści się w głowie, jak można mieć takie podejście.
PRZYTULAM!
Po prostu "jesteś płakalna", jak mówią o mnie moje dzieci.
Cieszę się, że radzisz sobie z chorobą, że walczysz i wygrywasz bitwy. Jesteś dzielną, wspaniałą kobietką. Ja też mocno przytulam! asia
Doskonale rozumiem to o czym piszesz...
Jesli chodzi o placz..mam to samo,wzruszam sie baardzo latwo i mysle ze to najlepszy sposob na wyrzucenie emocji,czesto zlych..Sciskam mocno :*
Choc moze nie pisze,zagladam do Ciebie...
Bardzo dziękuję ...
Jestes bardziej niz wrazliwa...i czy to jest zle???Na pewno nie!!!Do takich osob naleze i ja;)
Sciskam goraco.
Prześlij komentarz