Kobieta to strasznie przewrotna natura.
Ta ... i mówię to ja - kobieta.
Aż strach pomyśleć co na ten temat mają do powiedzenia faceci.
Ale nie wywołujmy wilka z lasu bo to temat rzeka.
W czym rzecz ?
Upały były niemiłosierne.
Człowiek siedząc nawet i nic nie robiąc pocił się okropnie
więc stwierdziłam, że nie będę latać ze ścierą po domu i sprzątać.
Odpuściłam nawet czasami odkurzanie a musicie wiedzieć, że od odkurzania to ja jestem uzależniona.
Wystarczyło mi absolutnie stanie przy kuchence co by obiadek upichcić.
A nawet rzekłabym, że było ponad to.
No bo jeszcze dość często stałam przy desce do prasowania.
i lekko się ochłodzi.
No i właśnie dziś nastał taki dzień.
Pochmurno, więc nie żal siedzieć w domu bo słońce nie świeci i chłodno,
więc pot nie pojawiałby się tak często na czole a nawet być może nie pojawiłby się w ogóle.
A ja co ?
Oprócz ugotowania obiadu zrobiłam co ?
Uszyłam kurę !!!
Ha, ha ...
i żal, że się nie sprzątało wtedy kiedy trzeba było i warunki sprzyjały.
Ech ... szkoda gadać.
Babska natura.
20 komentarzy:
Świetna kura!!! a kobieca natura... cóż.. skomplikowana spraw ;)
Pozdrawiam serdecznie :)
Kura kapitalna :) Pozdrawiam przedburzowo
Najbardziej z Twoich małych arcydzieł lubię kurki czekam jeszcze na gęsi w moim ulubionym zestawieniu: biel+kratka biało-granatowa ;)) ... sama bym taką poczyniła ale ja to chyba na takie cudeńka znajdę czas dopiero na emeryturze jak skończę z remontami ... chyba że one wcześniej wykończa mnie ... pozdrawiam
Śliczna kurka... A kobieta... cóż... zmienną jest... ;) pozdrawiam serdecznie... :)
Natura,naturą,ale jakie efekty!!!
Świetna kura.
Pozdrawiam.
Super ta kurka - teraz do towarzystwa brakuje jej kogutka :)
wciąż zachwycam się Twoimi serduchami. Tez sobie takei wyczaruje jak mi tylko wypełnienie poczta dojdzie :)
pozdrawiam
fantastyczna kura !!!!!!
Serduszkowa dziewczyno! Nawet kurę przyodziałaś sercem :)
Hmm.. rosołu to Ty z niej nie ugotujesz ;)
Tym niemniej kura urocza!
Pozdrawiam nocną porą!!
Dziękuję dziewczyny !!!
13ko kusisz oj kusisz... Strasznie ciężko dostać materiał w krateczkę, nawet się nie spodziewałam, że aż tak.
Milli kogutki też szyłam - co prawda dla tej kury jeszcze nie, ja tez czekałam na wypełnienie jakiś czas, doszło na szczęście.
Aniu z jezior Ty nocny marek jesteś !!!!
Pozdrawiam
Kura świetna.Jeans i czerwień.Kolorystycznie pięknie.A jak Cię znam ,to kogutka jej do towarzystwa na pewno uszyjesz...
Pozdrawiam gorąco.Buziaki
Kura jest świetna. A sprzątanie nie jest najważniejszą czynnością na świecie ;)
Miłej niedzieli
Sprzatanie nigdy nie ucieknie... To taka syzyfowa praca. A kurka? No PRZECUDNA jest!!! Wlasnie pierwszy raz tu zajrzalam i nie moge sie nadziwic :) Swietne poloaczenie kolorow i w ogole. Zero wyrzutow sumienia "nie miej" :)
pozdr
Macie racje dziewczyny - sprzątanie to nie najważniejsza rzecz na świecie i do tego syzyfowa praca.
Witam Cię Rafijo bardzo serdecznie
Pozdrawiam
Mnie to bardziej pod koguta ta kura podchodzi...:) Aleee...
Jest śliczna(y), taka rustykalna! Pozdrawiam cieplutko!
Sprzątanie jest nudne, choć też w jakiś sposób twórcze.
Ja też zamiast sprzątać wolę robić coś ciekawego.
Świetna ta kura, taka country, lubię takie klimaty.
Połączenie 'dzinksu' z czerwienią i krateczką, którą też uwielbiam, jest super.
Pozdrawiam serdecznie
Pomysł fantastyczny, a wykonanie jeszcze lepsze :)))
Pozdrawiam serdecznie :))
Coś niecoś z tej przewrotnej natury mam i ja; lecz smykałki do szycia nie odnajduję w sobie zupełnie; uwielbiam zaglądać na Twój blog ze względu na wspaniałe dzierganki,a kura to mistrzostwo świata !( rewelacyjne połaczenie czerwieni z jeansem,a ta krateczka to przysłowiwa kropka nad "i"). Serdecznie pozdrawiam Brygida (brydzia):)))
Dziękuję Ci serdecznie Brydziu za tak przemiłe słowa i pozdrawiam cieplutko
cudo!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Piękna, myślę, że Bożenka chętnie by ją pozała :>
Prześlij komentarz