Ale dziś to miałam wrażenie, iż eksploduję.
Coś wzbierało, wzbierało, kumulowało się i aż się bałam tego wybuchu.
Coś wzbierało, wzbierało, kumulowało się i aż się bałam tego wybuchu.
Najgorsze w tym wszystkim jest to, że kiedy mąż zadał pytanie "co się stało?, co Cię tak wyprowadza z równowagi ?" to ja nie umiałam na nie odpowiedzieć.
Proste pytanie jak drut a ja nie znam na nie odpowiedzi.
Mój mąż zadał pytanie ale nie czekał na odpowiedź.
"Chodź idziemy na spacer " padła propozycja.
W zasadzie to nie była propozycja to był rozkaz.
Wyszliśmy.
Trudno było mi w to uwierzyć ale już po kilku krokach poczułam,
że wszystko minęło.
Że już jest ok.
Niewiarygodne...
Pogoda jest nieprzewidywalna.
Raz leje, za chwilę świeci słoneczko i tak w kółko.
Ciężko dosłownie cokolwiek zaplanować.
Kiedy wracaliśmy i lało i świeciło słońce.
Było cudnie.
Byłam mokra ale szczęśliwa.
Tego było mi trzeba.
Doszłam do wniosku, że spacer włączę do swojego życia jako formę terapii.
Pewnie nie jedyną ależ od czegoś trzeba przecież zacząć.
Nie byłam dziś na nim sama ale pewnie samotny spacer też da rezultat.
Nie wzięłam ze sobą aparatu ale przytargałam znane Wam już zielsko.

Proste pytanie jak drut a ja nie znam na nie odpowiedzi.
"Chodź idziemy na spacer " padła propozycja.
W zasadzie to nie była propozycja to był rozkaz.
Trudno było mi w to uwierzyć ale już po kilku krokach poczułam,
że wszystko minęło.
Że już jest ok.
Niewiarygodne...
Pogoda jest nieprzewidywalna.
Raz leje, za chwilę świeci słoneczko i tak w kółko.
Ciężko dosłownie cokolwiek zaplanować.
Było cudnie.
Byłam mokra ale szczęśliwa.
Tego było mi trzeba.
Pewnie nie jedyną ależ od czegoś trzeba przecież zacząć.
Nie byłam dziś na nim sama ale pewnie samotny spacer też da rezultat.
Nie wzięłam ze sobą aparatu ale przytargałam znane Wam już zielsko.
13 komentarzy:
No widzisz... jeden mały kroczek ;-) a raczej ich kilka i już trochę lepiej. Może powinnaś gdzieś wyjechać na weekend.
Zielska fajne, lubię takie....
Trzymaj się!!!!
Pozdrawiam serdecznie
Trzymam się alizee, raz mocniej raz słabiej ale chyba się trzymam.
Jakoś tam ale zawsze
fajnie, że wracasz do normy-formy :))
spacer naprawdę czyni cuda :)) codziennie wieczorkiem, tak przed 21 wychodzę na półgodzinny, 40-minutowy spacer z Arno, często towarzyszy nam M - mamy wówczas czas na rozmowę - podsumowanie dnia, zaplanowanie następnego, omówienie problemów.... zdecydowanie polecam :)))
pozdrawiam serdecznie :))
P.S. zdjęcia cudne!!!!!!!!!!!
dziękuję anne
do formy jako takiej dużo mi brakuję ale mam nadzieję,że będzie lepiej
O proszę! :) Kto by pomyślał, że spacerek z mężem może czynić cuda :) Cieszę się, że już OK :)
Zarówno fotki, jak i samo zielsko - cudne :)
Pozdrawiam serdecznie :)
a mały wyjazd byłby jeszcze lepszą terapią ;) zachęcam :DD
pozazdrościć takiego opiekuńczego,spacerującego męża :)
pozdrawiam ciepło
Dziękuję Elle
Alewe mały wyjazd mówisz hm ... pewnie tak, tylko że mój mąż właśnie kończy urlop no ale został jeszcze weekend... kto wie może się skusimy
Ściskam mocno dziewczyny
Musisz gdzieś wyjechać ,nawet na weekend.Nie patrzec ciągle na to samo,nie robić codziennie tych samych rzeczy.
Zmienić klimat.
Sama widzisz.Taki spacer a ile daje.
Będzie dobrze.Całuję mocno
Spacer bardzo pomaga. ja zawsze rano ok godziny spaceruję z psem, wtedy mam czas, żeby wiele spraw przemyśleć. A z mężem często spacerujemy wieczore, pies to dobry powód. Wyjść trzeba :)
Trzymaj się ciepło!
Mam to samo ,jak oklapnę ,pędzę do lasu ,wracam naładowana i dotleniona z lżejszą głową. Dziewczyny dobrze radzą ,zmiana miejsca dobrze na Ciebie wpłynie ,nawet krótkie oderwanie się od codziennych czynności czyni cuda.
Trzymaj się ciepło,pozdrawiam.
super że Twoje samopoczucie się poprawiło, na mnie spacer zawsze działa uspokajająco tylko samej ciężko się w nerwach zdecydować żeby na niego pójść ale małżonek wykazał się świetną intuicją :)
Czasami tak niewiele trzeba aby samopoczucie się poprawiło...Brawa dla małżonka i dla Ciebie,że dałaś się namówić.
Trzymam kciuki za Ciebie,wszystko będzie dobrze!
No i fajnie :) nie ma to jak mąż :) a te zielsko... już tak za mną chodzi, też muszę sobie narwać :) Bo śliczne jest :) fotki piękne, pozdrawiam :)
Prześlij komentarz