Atelier - pomieszczenie lub zespół pomieszczeń, stanowiących miejsce
pracy twórczej artysty, dostosowanych do jego
indywidualnych upodobań i charakteru
wykonywanej profesji.
(tekst Wikipedia)
Hm ...
Po pierwsze artystą nie jestem i proszę nie twierdzić inaczej ...
Po drugie to co robię to nie moja profesja a pasja ...
(o wiele ładniej brzmi prawda ...)
Pomieszczenia, a już o zespole pomieszczeń nie mówię,
nie posiadam znaczy atelier nie mam.
Dupa zbita jak mówi moja córa a zawieszka powstała.
Ale ...
Tak sobie pomyślałam, że jakiś czas temu ustaliłyśmy wspólnie
(tylko się nie wymigiwać proszę),
że my to nie kury domowe
a manager house
(czy house manager by brzmiało stylistycznie poprawnie)
to czy stół kuchenny nie może być atelier ???
pracy twórczej artysty, dostosowanych do jego
indywidualnych upodobań i charakteru
wykonywanej profesji.
(tekst Wikipedia)
Po pierwsze artystą nie jestem i proszę nie twierdzić inaczej ...
Po drugie to co robię to nie moja profesja a pasja ...
(o wiele ładniej brzmi prawda ...)
Pomieszczenia, a już o zespole pomieszczeń nie mówię,
nie posiadam znaczy atelier nie mam.
Dupa zbita jak mówi moja córa a zawieszka powstała.
Tak sobie pomyślałam, że jakiś czas temu ustaliłyśmy wspólnie
(tylko się nie wymigiwać proszę),
że my to nie kury domowe
a manager house
(czy house manager by brzmiało stylistycznie poprawnie)
to czy stół kuchenny nie może być atelier ???
13 komentarzy:
A posiadanie stolika do różnych prac i laptopa zamiast stolika nocnego... może być?
Nio ... pewnie że tak ...
stół kuchenny albo podłoga w sypialni i atelier jak się patrzy:)
Świetnie to ujęłaś nic dodać nic ująć,a zawieszka cudna
jak zwał tak zwał, stół to też atelier, przecież to pomieszczenie (w końcu gdzieś ten stół stoi) dostosowane do upodobań pasjonatki. A czy oni nie słyszeli o wielofunkcyjności pomieszczeń.
Zawieszka fajna. Ja się tylko zastanawiam co Ty z tą ilością zawieszek Kasandro robisz?
a już dojrzałam sprzedajesz w galerii prototyp, hmmmm no to nie jesteś pasjonatka jesteś już Artystka
No cieszę się, że nie tylko ja mam takie podejście do słowa atelier.
To słowo o pięknym brzmieniu i zastanawiam się czy przypisanie go do stołu kuchennego to nie pewnego rodzaju profanacja ???
Balbinko nie mam ani jednej swojej pracy w domciu, zdecydowanie wolę czyjeś wytworki ... a swoje sprzedaję jeśli ktoś je oczywiście chce kupić ...
Pozdrowionka
O nie Balbinko do artystki to mi jeszcze wiele brakuje ...
Mnie się podoba to, co robisz. Pasja, pasją ale do wszystkiego trzeba mieć odrobinę chociaż talentu, wyobraźni i zmysł artystyczny. Ty to wszystko masz!
Najczęściej pracuję na podłodze, nie wiedzieć czemu tak mi najwygodniej, to jest moje atelier. Może w poprzednim wcieleniu żyłam jako nomada???
Cieplutko pozdrawiam.
Siedzę kilka dni temu u gina, wizyta pilna godzina 22:30, pani w recepcji daje mi kartę/ankietę do wypełnienia.
Zmęczona oczekiwaniem, godziną i zestresowana sytuacją, oddałam wypełnioną na szybko i bez okularów kartę i poproszono mnie/nas (bo pana męża również) do gabinetu. Lekarz się przywitał powtórzył co usłyszał ode mnie wcześniej przez telefon. Na to wchodzi pani z recepcji i pyta: a zawód?
Na co ja: manager house
pozdrawiam
13ka
13 tka pewnie mina pani z recepcji- bezcenna? :-)
Nie taka dupa zbita :) Przynajmniej Na zawieszce masz swoje atelier :) A tak w ogóle to całe moje mieszkanko to moje atelier ;) druga połowa akceptuje, nie rusza, nie sprząta porozrzucanych wszędzie skrawków wszystkiego, a czasem nawet do mojej maszyny zasiądzie :)
Pozdrawiam ciepło no i życzę na przyszłość prawdziwego atelier kiedyś, gdzieś dla prawdziwej mistrzyni zawieszek przecudnych i całej reszty :)
Prześlij komentarz