
uwielbiam ponad wszystko.
Wszelaką ...
Dlatego za każdym razem kiedy wchodzę do przedszkola
i widzę mnóstwo wiszących dziecięcych prac
to dla mnie uczta dla oczu.
Niebywała uczta ...
Wszelaką ...
i widzę mnóstwo wiszących dziecięcych prac
to dla mnie uczta dla oczu.
11 komentarzy:
Niedługo i ja będę cieszyć oczy takimi rysuneczkami :))) Już się nie mogę doczekać!!
Prawdziwą ucztę zaserwowałaś, świeżą, radosną i kolorową. Moje dziecka to już dorosłe konie, ale nadal przechowuję ich wczesną twórczość;)) pozdrawiam
Świetne są!
No przecudne rysuneczki!!!! talen jak nic tu rośnie!!!
ja też lubię...Do tej pory przechowuję rysunki dzieci mojej przyjaciólki, takie "specjalnie dla mnie":)
aniołek ostatni superaśny:)
Najpiekniejsze malarstwa!
Aniołki są świetne i te kwiatuszki z mnóstwem listków.
Mnie tez ciesza takie prace i wdzięczna jestem mojej mamie że mogę zobaczyć swoją twórczość z przed lat (:
Pozdrawiam ciepło
Pat
Ja właśnie mam w sypialni długi sznurek , na którym wiszą rysunki mej córki. Też zbieram się, by pokazać je na swoim blogu. Tak jak mówisz, buzia się uśmiecha, gdy się patrzy na takie prace! Są cudne!
Pozdrawiam, Jagodzianka.
Wcale ci się nie dziwię. Ja zawsze biegnę do tablicy "motylków" i patrze co tez pani powiesiła:) Zresztą często pokazuje światu blogerskiemu córciną twórczość. Pozdrawiam ciepło!
Oczy same się śmieją:)
pozdrawiam
Prześlij komentarz