Dzieci oddelegowane do ciotuni i babuni ...
błoga cisza ... spokój ...
mąż od czasu do czasu wychyla głowunię
ze swojego warsztaciku
co by sprawdzić czy żona żyje ...

Ech teraz gdy są wakacje znacznie więcej czasu
spędzam z dziećmi ...
nie, nie narzekam ...
tylko czasem chciałabym za nimi zatęsknić
ot co ...

błoga cisza ... spokój ...
mąż od czasu do czasu wychyla głowunię
ze swojego warsztaciku
co by sprawdzić czy żona żyje ...
Ech teraz gdy są wakacje znacznie więcej czasu
spędzam z dziećmi ...
nie, nie narzekam ...
tylko czasem chciałabym za nimi zatęsknić
ot co ...
15 komentarzy:
Śliczne te serca. Naprawdę ładne.
To się nie ma co dziwić, że Ci się podobają, bo są faktycznie cudne :)
A skoro dziatwa oddelegowana, to i zatęsknisz :) na bank!
Serdeczności!
Na początek witam! Piękne serca! I w ogóle wszystkie twory które wyszły spod Twojej ręki są super! Pozdrawiam!
Śliczne połączenie :)
A Twoje serducha jak zawsze wspaniałe.
Pozdrawiam
Piękne serduszka! ;))
Pozdrawiam ciepło
Świetne połączenie. Len i czerwona kratka są jakby dla siebie stworzone;-)(no, może niebieska też).
Serducha śliczne jak zawsze.
Buziaki.
piekne sa
Jeju prześliczne są! To jest dopiero magia!
I mnie podoba się to połączenie. Takie rystykalne. Piekny ten lniany materiał. Właśnie na taki bezskutecznie poluję. Myślę, że już za dzieciakami tęsknisz baaardzo :)
Kasiu - jesteś już prawdziwą specjalistką od serduszek, lnianych domków... przeurocze!!
Pozdrawiam Cię słonecznie!
I znowu perfekcyjne połączenie i wykonanie! Śliczne :)
Bardzo ciekawe połączenie!
Śliczne są!
Pozdrawiam
Och, serducha naprawdę ładne! Lubię naturalne tkaniny...
Na początek witam :)
I piszę już, że jak dla nie super połączenie - ten len i ta krata.
Pozdrawiam
Jak zwykle piękne! :)
Prześlij komentarz