
Zmęczona troszeczkę słońcem
zostałam dziś w domu a dzieci z tatusiem
wysłałam na działeczkę.

Poza tym, między nami mówiąc,
potrzebowałam troszkę samotności ...

Sama zaś, delektując się ciszą,
zatopiłam się w szyciowej "twórczości".

No ....
... i serducha wymłodziłam ....

16 komentarzy:
Czasem człowiek potrzebuje pobyć z samym sobą. Tym bardziej jest to pozytywne uczucie, gdy taka samotność zaowocuje. Udały Ci się te serduszka.
Pozdrawiam i życzę choć odrobiny chłodu
Świetnego masz Marsjanina. Zabrał dzieci i dał potworzyć:)
Ja nie mam tak dobrze, chociaż odskocznia by mi się przydała, bo są dni, że Rodzina mnie przytłacza. A tak, jak zatęsknię, to doceniam :)
uwielbiam Twoje lniane twory, ja też czasem potrzebuję samotności, dobrze jest tak posiedzieć z własnymi myślami. U mnie upał,że ostatnio nic mi się nie chce, nie robię nić prucz tego co muszę.
Pozdrawiam cieplutko!!
Podziwiam Cię za pomysłowość i kreatywność!
Serducha śliczne!
Buziaki
piękne owoce samotności :)
piękne serducha :)
Pozdr An
Są wyjątkowo przepiękne w swej zgrzebności :)
Miłego weekendu Kasiu :)
Pozdrawiam serdecznie :)
Nadrabiam zaległości...i zaglądam do Ciebie...I wzdycham do twoich "tworzonek"...Śliczności!Pozdrawiam serdecznie!
Serduszka, nigdy się nie nudzą. Twoje urocze. I te sznurkowe kokardki - piękne.
Pozdrawiam.
serducha jak zawsze u ciebie slodkie...porostu takie kochane!
buziak
magdalena
Super serducha! :)
Serducha nadzwyczajne!!!
Pozdrawiam Panią od sercowych twórczości ujmujących moje serce :o)
Urocze jak zawsze wytworki:) Pzesłodkie serduszka!:)
ależ piękne te serducha, zaraz mi się lepiej na duszy zrobiło :) pozdrawiam
Wszystkie Twoje prace maja swój urok, są piękne!!!!!
Prześlij komentarz