piątek, 11 lutego 2011

♥ ATELIER ♥


Atelier - pomieszczenie lub zespół pomieszczeń, stanowiących miejsce
pracy twórczej artysty, dostosowanych do jego
indywidualnych upodobań i charakteru
wykonywanej profesji.
(tekst Wikipedia)

Hm ...

Po pierwsze artystą nie jestem i proszę nie twierdzić inaczej ...
Po drugie to co robię to nie moja profesja a pasja ...
(o wiele ładniej brzmi prawda ...)
Pomieszczenia, a już o zespole pomieszczeń nie mówię,
nie posiadam znaczy atelier nie mam.
Dupa zbita jak mówi moja córa a zawieszka powstała.

Ale ...

Tak sobie pomyślałam, że jakiś czas temu ustaliłyśmy wspólnie
(tylko się nie wymigiwać proszę),
że my to nie kury domowe
a manager house
(czy house manager by brzmiało stylistycznie poprawnie)
to czy stół kuchenny nie może być atelier ???

13 komentarzy:

barbaratoja pisze...

A posiadanie stolika do różnych prac i laptopa zamiast stolika nocnego... może być?

KASANDRA pisze...

Nio ... pewnie że tak ...

Myszka pisze...

stół kuchenny albo podłoga w sypialni i atelier jak się patrzy:)

brygitte pisze...

Świetnie to ujęłaś nic dodać nic ująć,a zawieszka cudna

Balbina pisze...

jak zwał tak zwał, stół to też atelier, przecież to pomieszczenie (w końcu gdzieś ten stół stoi) dostosowane do upodobań pasjonatki. A czy oni nie słyszeli o wielofunkcyjności pomieszczeń.
Zawieszka fajna. Ja się tylko zastanawiam co Ty z tą ilością zawieszek Kasandro robisz?

Balbina pisze...

a już dojrzałam sprzedajesz w galerii prototyp, hmmmm no to nie jesteś pasjonatka jesteś już Artystka

KASANDRA pisze...

No cieszę się, że nie tylko ja mam takie podejście do słowa atelier.
To słowo o pięknym brzmieniu i zastanawiam się czy przypisanie go do stołu kuchennego to nie pewnego rodzaju profanacja ???

Balbinko nie mam ani jednej swojej pracy w domciu, zdecydowanie wolę czyjeś wytworki ... a swoje sprzedaję jeśli ktoś je oczywiście chce kupić ...

Pozdrowionka

KASANDRA pisze...

O nie Balbinko do artystki to mi jeszcze wiele brakuje ...

Lilla pisze...

Mnie się podoba to, co robisz. Pasja, pasją ale do wszystkiego trzeba mieć odrobinę chociaż talentu, wyobraźni i zmysł artystyczny. Ty to wszystko masz!

Ita pisze...

Najczęściej pracuję na podłodze, nie wiedzieć czemu tak mi najwygodniej, to jest moje atelier. Może w poprzednim wcieleniu żyłam jako nomada???
Cieplutko pozdrawiam.

13ka pisze...

Siedzę kilka dni temu u gina, wizyta pilna godzina 22:30, pani w recepcji daje mi kartę/ankietę do wypełnienia.
Zmęczona oczekiwaniem, godziną i zestresowana sytuacją, oddałam wypełnioną na szybko i bez okularów kartę i poproszono mnie/nas (bo pana męża również) do gabinetu. Lekarz się przywitał powtórzył co usłyszał ode mnie wcześniej przez telefon. Na to wchodzi pani z recepcji i pyta: a zawód?
Na co ja: manager house

pozdrawiam
13ka

Balbina pisze...

13 tka pewnie mina pani z recepcji- bezcenna? :-)

Biżuteria z filcu pisze...

Nie taka dupa zbita :) Przynajmniej Na zawieszce masz swoje atelier :) A tak w ogóle to całe moje mieszkanko to moje atelier ;) druga połowa akceptuje, nie rusza, nie sprząta porozrzucanych wszędzie skrawków wszystkiego, a czasem nawet do mojej maszyny zasiądzie :)
Pozdrawiam ciepło no i życzę na przyszłość prawdziwego atelier kiedyś, gdzieś dla prawdziwej mistrzyni zawieszek przecudnych i całej reszty :)