wtorek, 12 października 2010

♥ DOMEK Z KARTONU ♥


Nasza córa wczoraj wieczorem zapragnęła
mieć domek.
Taki z trzema ścianami, dachem, oknami, drzwiami rzecz jasna i ...
dziurą z tyłu co by można było
swobodnie meblować.


Na nic zdały się prośby o czas
by tatuś mógł się w stosowny materiał zaopatrzyć.
Domek mógł być z byle czego byle tylko był.


No w tej sytuacji jedyne co nam przyszło do głowy
i czym dysponowaliśmy to pudło kartonowe.
Recykling totalny ...
Tatuś więc wieczorkiem ciął, kleił słowem cudował,
a mamusia dziś ozdabiała co by taki zupełnie surowy
i bez wyrazu nie był.


Właśnie skończyłam ozdabianie i muszę Wam powiedzieć,
że ja to się chyba cofam w rozwoju
bo mi to wycinanie i klejenie straszną frajdę sprawiło.

Jeja zaczynam się o siebie normalnie bać.


22 komentarze:

13ka pisze...

O tak kartony to jest super zabawa.
Mój młody kleił statki kosmiczne, które ledwo się mieściły w jego pokoju, jego kolega robił domki, ale takie że sam się do nich mieścił to była frajda dopiero zwłaszcza że całkiem nieźle bawili się też rodzice kolegi ;))).

Do dziś jednak mój młody buduje kartonowe restauracje.

O cofaniu się w rozwoju nie ma mowy zwyczajnie nigdy tego nie robiłaś i odkryłaś że to może być fajna zabawa i czas spędzony z córką. Ciesz się bo wkrótce ona zacznie chętniej spędzać ten czas z koleżankami

pozdr
13ka

ila pisze...

Mi to się wydaje,że byłoby coś nie tak gdyby Ci to nie sprawiało frajdy:) Domek uroczy wyczarowaliscie i tak trzymać, widać,że Waszej pociesze niewiele do szczęścia potrzebne:)Pozdrawiam cieplutko!

Kerry-Marta pisze...

Ja też uważam, ze wszystko ok z tobą, takie wycinanki naprawdę sprawiają radość. Piekny domek!!!

Kerry-Marta pisze...

Ja też uważam, ze wszystko ok z tobą, takie wycinanki naprawdę sprawiają radość. Piekny domek!!!

agnesha pisze...

hehehe moja corka kilka dni temu tez zapragnela domku, cichaczem podprowadzila karton ,ktory zostal nam po remoncie i sama sobie tam wszystko urzadzila :) a szkoda bo tez bym sie pobawila...

aagaa pisze...

Domek jest super!! I ten kot na dachu!!
Pozdrawiam

Oaza pisze...

No, to co, że człowiek na starość dziecinnieje ;-)) Trza dbać o swe wewnętrzne dziecię ;-))

labarnerie pisze...

Kasandro, taka zabawa domkiem z kartonu zbudowanym przez tatę i ozdobionym przez mamę wycinankami z kolorowego papieru to świetna sprawa ... dla dzieciaka frajdy co niemiara, a dla mamy i taty to także nie lada zabawa i powrót do szczenięcych lat ... jak to dobrze, że mamy dzieci - jest na kogo zrzucić nasze "dziwne" być może dla niektórych zamiłowania :) :) :) Pozdrawiam

Dag-eSz pisze...

Domek full wypasik! :)
Ja się na studiach nakleiłam mebelków z balsy, wnętrz z kartonów itp... A jak byłam mała to mój tato z sąsiadem na Boże Narodzenie kleili z jakiejś dykty domki dla lalek - dwupoziomowe :))) a mama wieczorami z "drewnianych odpadów podłogowych" kleiła mebelki - kanapy :))) okleja je skóropodobnym czymś, nakryłam ją kiedyś z sis nocą jak szłyśmy siusiu - i wtedy wydało się, że Mikołaja nie ma :/// :P ależ odrodziłaś we mnie wspomnienia tym domkiem :) aaaa często z klocków lego budowałam domki/mieszkania :))) Buziaki :*

Katarynka pisze...

ja pamiętam te zabawy w domki dla lalek, kartony po sokach to były szafy, oprócz tego wszelkie inne pudełka i kubeczki udawały stoliki, szafeczki... Ale ja to robiłam sama, jako siedmiolatka, więc chyba nie wyszło takie piękne jak ten twój domek;))

alizee pisze...

Kochana, o cofaniu w rozwoju nie ma mowy. Domek jest cudny, pomysłowy i jednocześnie uczy dziecko, że można zrobić coś fajnego z niczego, a nie kupować megadrogie zabawki.
Ja swoim wisusom w czasie wakacji kupiłam dwa kartony przeprowadzkowe w casto i zmontowałam bliźniak. Stoi u dziadka do dziś i gdy przyjeżdżamy do niego dzieciaki mają taką frajdę, że głowa mała. Wszystkie superzabawki idą w kąt.

Buziaki :))

Florentyna pisze...

Ależ z Was zdolni rodzice;-)
Świetny domek!!!Kasandro, jeśli wycinanie i klejenie ma być objawem cofania się w rozwoju, to pociesz się, że nie jesteś sama;-)
Ja się tak cofam od wielu, wielu lat i jeszcze mam z tego ogromną frajdę;-)
Rodzina się już przyzwyczaiła do moich nieszkodliwych bzików.
Bardzo pozdrawiam.

JAGODZIANKA pisze...

Śliczny domek. A przede wszystkim cudownymi jesteście rodzicami, którzy takk chętnie angażują się w zabawy z dzieckiem! A do tego sprawia Ci to frajdę! to ważne!
Pozdrawiam, Jagodzianka.

Pat ze Srebrnego...:) pisze...

Fantastyczna zabawa! Czekam aż moja córka jeszcze trochę podrośnie i też będziemy domki kleić;)

laurentino pisze...

Piękny ten domek ;) Też lubię takie zabawy choć ja mam dwóch chłopców więc tematyka jest nieco odmienna ;))))))))))
Pozdrawiam cieplutko ;)

KASANDRA pisze...

No to mnie Kochane uspokoiłyście ...

Dziękuję za odwiedziny i pozdrawiam serdecznie

kalimonia pisze...

śliczny domek! Najważniejsze, że frajda dla wszystkich..i dla mamy, i dla taty, a najważniejsze że jest teraz gdzie mebelki pomieścić..:-)bardzo podobają mi się kwiatki i kotek-cudo

Aneczka pisze...

Domek bombowy. I ja tez bym się dobrze bawiła przy wycinaniu i klejeniu :) Wszystko z Tobą dobrze w takim razie :)

Qra Domowa pisze...

nie bój sie nie bój ja juz od dawna nie mogę sie doczekać kiedy moja bratanica będziena tyle duża abym mogła znów lepic takie cuda

Jo-hanah z Wrzosowej Polany pisze...

Śliczny ten domek :D
I fajnie znów poczuć się dzieckiem, a najlepiej cały czas je w sobie nosić.
Pozdrawiam ciepło

Jolanna pisze...

Piękny jest !!! Bardzo mi się podoba.
Buziaki

zkartonu pisze...

Zastanawiasz się, co można zrobić z kartonu – zapraszam do odwiezienia http://www.zkartonu.com – blog o wszystkim z kartonu.