środa, 12 października 2011


Pierwsze w tym roku moje wypociny świąteczne.
Tak, tak ... wypociny.
Nawet sobie nie zdajecie sprawy ile ostatnimi czasy muszę się
nagimnastykować umysłowo
by cokolwiek stworzyć.
Skupić się na niczym nie mogę też.
Mam nadzieję, że ten stan odrętwienia
szybko minie ...


Choineczki poszły na pierwszy rzut.
Umieściłam na nich oryginalny tekst
jednej z najpiękniejszych kolęd ...



11 komentarzy:

Tańcowała igła z Munią :) pisze...

Kasiu jak zwykle wszystko piękne i klimatyczne :)

Samych dobrych chwil życzę i buziole przesyłam :*

marzycielka pisze...

Cudne choineczki:) już myślałam że to tylko mnie dopadło takie umysłowe zaćmienie a do tego doszedł leń :)))

petra bluszcz pisze...

Świetny pomysł ze słowami kolędy :) Pozdrawiam ciepluchno!

Anonimowy pisze...

JEST w nich potencjal :-)
Pozdrawiam

maciejka pisze...

Są takie... aż brakuje mi słów:)

:)

bajowka pisze...

Cudne:)

Sentimental Living pisze...

Śliczne są i już czuję nastrój Świąt! Dużo pozytywnej energii życzę:) Pozdrawiam cieplutko!!!

Myszka pisze...

Nawet Twoje wypociny są piękne!!!

Szydełkowe czary-mary pisze...

Fantastyczne są te choineczki .

Kajka pisze...

Kacha, słonko Ty moje, choinki są tak piękne, że jak mi takich nie uszyjesz to Cię...sama nie wiem co ale będzie niemiłosiernie, hehe.
Pisz babo na maila ile za dwie, do tego skrzydła, koniecznie z anielską sentencją i głowa do góry.Szuj i paskud nie brakuje ale tych naprawdę dobrych też jest sporo więc spoko-damy radę.
Buziole przesyłam z mroźnej Warszawy

jukejka pisze...

Przepiękne!