wtorek, 18 października 2011



Zawsze bardzo mi się podobały te
"skandynawskie rożki":-)))
Tak je nazwałam choć pewnie posiadają one
swą "magiczną" nazwę.
Nie znam jej przyznaję otwarcie ...
Zastanawiam się jeszcze nad adwentowymi
czyli z cyferkami
no i świątecznymi rzecz jasna ...



13 komentarzy:

maciejka pisze...

Są piękne. Ja stworzyłam takie z materiału, z odrobiną czasu pokażą się na blogu, ale żeby nie było tak samo moja nazywają się tutki:)

Anonimowy pisze...

Ladne,naturalne,skromne,w stylu eko:)

petra bluszcz pisze...

Fantastyczna sprawa! Super pomysł, wykonanie jeszcze lepsze :) Pozdrawiam cieplutko!

maciejka pisze...

dZIEN DOBRY;-) OD DAWNA ODWIEDZAM TWOJEGO BLOGA, JESTES BARDZO POMYSŁOWĄ I UZDOLNIONĄ OSÓBKA;-) ZAPRASZAM NA MOJEGO BLOGA I POZDRAWIAM SERDECZNIE.

skimmia pisze...

świetne :-)

bajowka pisze...

Pomysłowe i dopieszczone, zresztą jak zawsze:)

Magda pisze...

świetny pomysł :-)

Jowi pisze...

No to żeśmy się czasowo zgrały z tymi rożkami;-).Fajnie Ci wyszły.W wolnej chwili zapraszam do obejrzenia moich.Pozdrawiam.

CzekoLady pisze...

Proste, ale bardzo ładne i eleganckie.

Kasia :) pisze...

Proste ale ile mają w sobie uroku.

PATI pisze...

Róg obfitości - zwany również rogiem Amaltei.Jesli bedziesz robic adwentowe to wypelnione cukieraskami.Takie rogi dostaja dzieci w szkole m.in na pasowaniu na ucznia.Dzisiaj jako symbol dostatku i dobrobytu:)

Twórcza kobietka z Ciebie.

violcio11 pisze...

Sa piekne. Sliczne zdjecia

Marta pisze...

Cudowne,sama chciałabym takiego znaleźć pod choinką;)buziaki!
m.kuternowska@gmail.com