piątek, 18 listopada 2011



Rękawiczki to część zimowej garderoby,
której nie używam.
Posiadam a jakże ale wyłącznie
na specjalne okazje typu
lepienie bałwana czy rzucanie śnieżkami.



10 komentarzy:

Kaszmirek pisze...

Rękawiczki jak i wszystkie pozostałe Twoje prace są bardzo ładne;)

Myszka pisze...

Bardzo fajne:)

Kajka pisze...

Kochana Kasieńko,
przepraszam za milczenie daj mi jeszcze chwilkę. Odezwę się. Przepraszam.
A rękawiczki jak wszystko co robisz cudowne. Masz kochana to coś w łapkach i nie zgub tego.
Buziole wielkie przesyłam

petra bluszcz pisze...

No tak, rękawiczek jeszcze nie było! Super sprawa :) Pozdrawiam!

MACIEJKA pisze...

EXTRA ;-) TO TERAZ JESZCZE Z PIECIOMA PALUSZKAMI ZRÓB;-))))))))))

zmalowanalala pisze...

Rękawiczki są słodziutkie. Mają taki niekwestionowany urok!

bajowka pisze...

Superaśne:)

ila pisze...

Śliczne te rękawiczki, śnieżynka bardzo mi się podoba:)
Pozdrawiam ciepło:)

Ania pisze...

Fajne,takie subtelne,a co do rękawiczek,to szczęściara,nie nosisz ich naprawdę?Ja bym zamarzła na kość,zaraz mam suche ręce i gluty do pasa;-)

mokagie pisze...

Cudne są, jak zresztą wszystkie inne Twoje prace. Uwielbiam też patrzeć na Twoje zdjęcia.