wtorek, 17 lipca 2012



w ogóle to nie taki manekin
miał powstać ...
w zasadzie jaki 
też nie byłam wstanie na wstępie określić ...
siedziałam wpatrzona ...
a potem ...
w dwóch miejscach uchwyciłam 
materiał nicią
dodałam różę
i tak z "niczego"
powstał 
manekin w sukni balowej :-)))




6 komentarzy:

anita się nudzi pisze...

ujmujący, ta suknia dodaje takiego smaczku...jak posąg trochę antyczny taki

Alicja pisze...

I w ten oto sposób wyszedł najpiękniejszy manekin!
Bo w moim przekonaniu właśnie on zasługuje na takie miano :)
Pozdrowionek moc zasyłam :)

alizee pisze...

Ho ho... jakiż on ulotny.... delikatny i śliczny..

mamusika trojga pisze...

Bardzo elegancki, czasem rzeczy do nas chyba przemawiają na swój sposób. Oby zawsze w taki :)
Pozdrawiam

jaga pisze...

Prawie Wenus z Milo, tylko bardziej elegancka

Monia pisze...

Same cudownosci..pozwolisz ze bede Cie odwiedzac zeby nacieszyc oczy.pozdrawiam