sobota, 12 października 2013

Parę dni temu odeszła kolejna
osoba, która bez wątpienia odegrała 
w moim życiu nie małą rolę.
Z czystym sumieniem mogę napisać,
że to właśnie od jej twórczości
zaczęła się moja wielka przygoda z książkami.
Nie będę się tutaj rozpisywać
o fenomenie twórczości Joanny Chmielewskiej 
bo bez wątpienia
fenomenalna była.
Pamiętam, hm to już chyba kilka
jak nie kilkanaście lat temu,
siedziałam na przystanku autobusowym.
Bardzo lubię obserwować ludzi,
więc przemierzając wzrokiem 
po nich moją uwagę przykuła kobieta,
która stojąc czytała książkę.
Nic nadzwyczajnego prawda, ale ona non stop się uśmiechała,
ba czasami nawet wybuchała krótkim śmiechem.
Nie widziałam wówczas co czyta, ale
pomyślałam wtedy, pamiętam to jak dziś, to musi być Chmielewska.
Nie pomyliłam się, to był Krokodyl z kraju Karoliny.
Ja czytając po raz nie wiadomo który 
Wszystko czerwone zachowuje się podobnie, jak nie lepiej.
Mój mąż chodzi koło mnie i puka się w głowę a ja ...
... ja mam głupawkę.
Uwielbiam tą książkę i polecam na poprawę humoru.
Tę i każdą inną.
Kiedyś natknęłam się w telewizji na wywiad
z Panią Joanną.
Pokochałam ją wówczas jeszcze mocniej.
Osobowość nietuzinkowa bez dwóch zdań.
Ale zdałam sobie również wtedy sprawę z tego, że jej osoba
w książkach to nie wizerunek, jakaś kreacja.
Taka naprawdę jest Joanna Chmielewska.
Pełna humoru i dystansu do siebie i życia i prawdziwa,
niesamowicie prawdziwa ....




Pani Joanno ... dziękuję ... za miłość do książek przede wszystkim ...


13 komentarzy:

Anonimowy pisze...

Pięknie napisałaś o Joannie Chmielewskiej, również mojej ukochanej pisarce - Lesio, Boczne drogi, Wyścigi...cudne wspomnienia
Ania

Pasiatka pisze...

Witaj to także moja ulubiona autorka Krokodyl z kraju Karoliny ,Romans wszechczasów czy Lesio to moje ulubione czytane po kilka razy izawsze wywołujące śmiech Cieszę się że miłość do Chmielewskiej zaszczepiłam swojej córce i razem zaśmiewamy się z najlepszych momentów. Odeszła ...ale ile wniosła w moje życie .Dzięki że o Niej pięknie napisałaś Pozdrawiam Renata

Alina pisze...

Witaj, dziękuję za te ciepłe słowa i wspomnienia o tej wspaniałej pisarce! Wyjątkowa to była osoba.
Zostawiła ślad również w moim sercu.
Pozdrawiam

Sunsette pisze...

Moje ulubione to "Wszystko czerwone", "Większy kawałek świata", "Krokodyl..", "Skarby"... i wiele innych. Mam większość jej książek. Pokochałam Ją po przeczytaniu "Bocznych dróg" - miałam wtedy jakieś 12 lat, daaaawno temu... Co jakiś czas - cyklicznie - czytam wszystko po kolei. Nic mi tak nie poprawia nastroju, jak Chmielewska. A teraz smutno...

ifka pisze...

Dziękuję za przywołanie wspomnienia o Joannie Chmielewskiej. Na mnie również wywarła w młodości niezatarty ślad i sprawiła, że książka stała się nieodłączną częścią mojego życia. Pozdrawiam

Magdalena Szczęsna - JAGODZIANKA pisze...

Ach, i ja mam właściwie chyba wszystkie Jej pozycje przeczytane a "Wszystko czerwone", "Większy kawałek świata", "Krokodyl..", "Skarby" czy :Lesio" czytałam wielokrotnie.

Joanna pisze...

Uwielbiam...Spędziłam z jej książkami dzieciństwo, liceum i studia i nadal uwielbiam do nich wracać. Informacja o jej odejściu bardzo mnie zasmuciła. Jakby odszedł ktoś bliski...
Pozdrawiam
Joasia

kasiorkaa pisze...

Dla mnie to również czasy liceum. Fantastyczna pisarka!

Aga pisze...

Dla mnie też fantastyczna pisarka. "Lesia" czytałam niezliczoną ilość razy, za każdym razem śmiejąc się tak samo. "Dzikie białko", "Wszystko czerwone", itd. mam praktycznie wszystkie w swojej kolekcji, zawsze działają na poprawę humoru. Tylko jej książki "kucharskie" do mnie nie przemówiły, cała reszta za to bardzo.

Doriss pisze...

Miałam podobne objawy pochłaniając jej książki. A autobiografia? - cudo. Również niezmiernie żałuję, to duża strata.
Pozdrawiam

Anthony Garden pisze...

Podpisuję się pod Twoim postem. Jestem wielbicielką Pani Joanny od lat, jaka szkoda, że już nie napisze nic nowego.Pozdrawiam Monika

Ulcia pisze...

Wspaniałe in memoriam wystawiłaś pani Joannie Kasandro. I ja jestem jej wielką wielbicielką. Jej twórczości zawdzięczam beztroski uśmiech nawet w chwilach gdy wydawało się że życie przybiera tylko czarne barwy. Pozdrawiam serdecznie sąsiadkę " z za miedzy" :)

Magdalena Malysa pisze...

Pierwszą książką Pani Joanny jaką przeczytałam była "Całe zdanie Nieboszczyka". I miałam dokładnie tak jak TY. Nieustanny chichot. Czytałam do 4 nad ranem. Wspaniała Pisarka.I jedno wiem na pewno kiedy w przyszłości Córka zapyta mnie o ciekawą Autorkę bez wahania podsunę jej jedną z książek Pani Joanny Chmielewskiej. Dziękuję Ci za ten wpis.Pozdrawiam.