niedziela, 6 października 2013


Sezon na grzyby trwa
więc można by rzec, że wreszcie
jestem na czasie :-)))

Zaczął się też inny sezon ... niestety
na choróbska.
Ja właśnie zaliczyłam jeden z nich.
Piątek był najgorszy.
Począwszy od koniuszków palców,
poprzez skórę,
na cebulkach włosów skończywszy ...
... wszystko bolało.
Nie mogłam stać, leżeć, siedzieć, chodzić.
Nic nie mogłam poza wyciem.
I wyłam momentami ...

Dziś już jest lepiej.
Znacznie, ale słaba jestem niemiłosiernie.
Każdy nawet najmniejszy ruch 
wymaga ode mnie nie lada wyczynu
a po nim czuję się
jakbym Mont Everest zdobyła.





10 komentarzy:

kasiorkaa pisze...

Rewelacja!!! Sezon grzybowy to nic, ale jaką mogą być piękną dekoracją na choince!! Przecudne! To sie nazywa talent!
Pozdrawiam

anita sie nudzi pisze...

jaki śliczny :]
dużo zdrowia ślę

KASANDRA pisze...

Kasiorkaa zaczerwieniłam się wiesz ...:-))) |Dziękuję

Anitko dziękuję ... powoli daje radę

Buziaczki dla Was

Snow pisze...

Co ja poradzę, ze uznaję wyższość muchomorów nad borowikami:))))
Zdrowiej i sił nabieraj!

Coronki&co. pisze...

Życzę zdrowia, a muchomorek śliczny :)

jaga pisze...

cudowny muchomorek

pomieszane-poplątane pisze...

Śliczny muchomorek:)

Dużo zdrówka Ci życzę:)

SkandiChic pisze...

Mała rzecz, a cieszy :)

Bea pisze...

Cudny!

Alina pisze...

Super! Bardzo mi się Twoje grzybki podobają! A choroby ... znam ten ból właśnie wracam do świata żywych ...