środa, 14 stycznia 2009

CUDO



Zdjęcie hiacyntu zamieszczone przez Keri urzekło mnie.
Preferuję rośliny ozdobne z liści, tym bardziej byłam zaskoczona swoją reakcją. No ale takiemu kwiatu trudno się oprzeć.
Będąc w sobotę na zakupach w osiedlowym sklepie postanowiłam wstąpić do kwiaciarni, również osiedlowej, wyłącznie, by sprawdzić czy są.
Te hiacynty oczywiście.
Bardzo lubię klimat kwiaciarni, z kwiatami, bibelotami, ceramicznymi doniczkami i tym specyficznym zapachem - kwiatów, świec i czasem kadzidełka. Uhm ...
No więc stanęłam najpierw przed drzwiami kwiaciarni i jak wariatka przez dłuższą chwilę wmawiałam sobie, że ja tylko tak, przyszłam popatrzeć.
No i trafiła mnie strzała amora jak tylko je zobaczyłam. Były trzy : dwa fioletowe i jeden różowy.
Wybrałam różowego. Długo się ociągałam, a to oglądając inne kwiaty, a to rozmawiając z kobieciną ale w głębi serca i tak wiedziałam, że bez hiacyntu nie wyjdę.
No i nie wyszłam.
Wybrałam różowego. Jest piękny. Ale nie wyobrażacie sobie jaki cudny roztacza wokół siebie zapach. I jaki intensywny.
Umieściłam go na parapecie w salonie (zwykle mówię duży pokój ale salon jakoś ładniej brzmi).
Tuż obok stoi komputer. Usiadłam wczoraj przy komputerze i poczułam tą cudną woń. Ponieważ miałam akurat zasłoniętą roletę w pierwszej chwili nie przyszło mi do głowy co tak pachnie.
Po chwili uniosłam roletę i zobaczyłam to CUDO.
I wiem, że po ten fioletowy też się udam. Mam nadzieję, że nikt mnie jeszcze nie ubiegł i ten fioletowy wciąż tam na mnie czeka ...
I brakuje mu jeszcze pięknej osłonki - o nią też muszę się koniecznie szybko postarać.


4 komentarze:

aagaa pisze...

Wyjatkowy ten Twój okaz...Ile ma kwiatów i pąków...Lece dzisiaj do kwiaciarni po pracy ...Albo jutro,bo dzisiaj muszę pedzic do domu ,bo ksiądz po koledzie chodzi...

aagaa pisze...

Tez sobie kupię takie cudo....

kasandra pisze...

Polecam gorąco bo naprawdę warto

Elisse pisze...

Pozazdrościłam Tobie i Keri tego nastroju wiosny i też sobie kupiłam hiacynty, ale pokażę później -jak się rozwiną... jutro może rozbiorę choinkę:)