środa, 12 maja 2010

♥ DZIECI SĄ ROZBRAJAJĄCE ♥


Kilka dni temu siedziałyśmy z córką przy stole
w kuchni popijając herbatkę.
Co rusz spoglądała w okno ...
W pewnym momencie wpatrzona w niebo
odezwała się :
"Mamo chmury się ruszają"
"No tak ruszają się" odpowiedziałam zastanawiając
się już co odpowiem na pytanie dlaczego.
Ale żadne dlaczego nie padło ...
Zapadła cisza ...
Po czym moja córka rzekła :
I jak tu się nie uśmiechnąć słysząc z ust
czterolatki takie stwierdzenie ?

21 komentarzy:

Lietdeco pisze...

I ja się uśmiecham...
Synowa mi opowiedziała, wnuki moje, Emilka 3,5, Dawidek 2,5, przewróciły swój pokój do góry nogami, wszystkie zabawki leżały na podłodze, syn i synowa powiedziały żeby szybciutko wszystko pozbierały, i usiały na łózko Emilki, siedzą rozmawiają, dzieci zbierały zabawki.
W jednej chwili Emilka pyta ich, co oni tu robią, synowa odpowiada, że czekają kiedy dzieci pozbierają zabawki, a wnuczka na to, czy oni też mogę poczekać...

13ka pisze...

Mój młody wczoraj przegiął, a jak przegnie to ma szlaban na kompa, dodam że rok temu przegiął tak że komp został wyniesiony z jego pokoju i do dziś tam nie wrócił. Od czasu do czasu tata pozwala mu zagrać na swoim lapku.
Wczoraj przegiął. Więc padło magiczne zdanie. Wróciliśmy ze szkoły a on jakiś taki ... jakby mi się do czegoś przyznać chciał. Wszedł do sypialni i mówi tak:

- mamo bo na religii oglądaliśmy film na lapku, a w bibliotece pani pokazywała nam katalogi na komputerze

ja na to nie przerywając zajęcia
- no i?

na co młody ze strachem w oczach
- no mam szlaban nie powiedziałaś pani że nie mogę?

nie wiedziałam czy się śmiać czy płakać

pozdrawiam serdecznie

KASANDRA pisze...

Uśmiałam się łez dziewczyny !!! Dla takich warto żyć prawda ??!!

13ko my też stosujemy taką karę wobec syna i nawet telewizor wynosiliśmy z pokoju, nie wiem jak u Ciebie ale u nas na niewiele się to zdało ... przyznam, że ostatnio to nam z mężem już brakuje pomysłów ...

Pozdrawiam serdecznie

Magdalena pisze...

...taaak bardzo dziwny...

a ty masz poprostu wspaniala corke!

buziaki

magdalena

elisaday79 pisze...

Hihi, dzieci są rewelacyjne!:-)))Szkoda, że nie mam swojego...

gina pisze...

Mój Krzyś uwielbia kiedy czytam mu książki,to nasz wieczorny rytuał.
Jak miał 3 latka czytałam mu :
- Za górami,za lasami ,za siedmioma rzekami....
A Krzyś na to :
-A konkretnie to gdzie mamo ?
I tak mu ta dziecięca dociekliwość została...zastanawiające do jakich ,często słusznych wniosków dochodzą dzieci :)

pozdrawiam serdecznie :)

ila pisze...

Dzieciaczki są naprawdę spostrzegawcze, czasem zwracają uwagę na to,co nam przejdzie mimo uszu. Szkoda tylko,że my w dorosłym życiu nie zauważamy pewnych rzeczy. Ja od pewnego czasu też przechodzę etap dziwnych pytań i czasem poprostu stoję jak wryta bo nie wiem co mam odpowiedzieć. Ps.Śliczne zdjęcie:)!!!

ulinkap pisze...

Będzie myślicielka z Twojej Córeczki:) dzieciaki potrafią tak często wprowadzić nas w zdumienie- i to pozytywne i to negatywne.

aagaa pisze...

Dzieci czasami zaskakują takimi wyrażeniami i słownictwem,że też czasami się zastanawiam ,skąd im to przychodzi do głowy!
Pozdrawiam

elka pisze...

Poprawiłam sobie troszkę humor,córcia rozbrarajaca-

alewe pisze...

Tak masz rację,dzieci są rozbrajające-znam to z autopsji :D

Migdalowa pisze...

no tak tylko sie usmiechnac...ale ile madrosci

artambrozja pisze...

Uśmiecham sie :))
dzieci sa cudowne, gdyby nie one masze zycie byłoby jałowe i puste .
Od kiedy jestem mamą poznaje świat na nowo z zupełnie innej perspektywy :)
buziaki :**

Annasza pisze...

I ja się uśmiecham, dzieci bywają cudne i cudnie pojmują ten nasz dziwny świat ;)))

Destiny ikt pisze...

Co prawda to prawda. Dziwny to on jest, ale fascynujący:) Rośnie mała myślicielka. Tylko się cieszyć.
Gorąco pozdrawiam.

GUSIA pisze...

Kasandro śmieję się razem z Tobą!!!
Moja czterolatka Julcia też zadaje mnóstwo pytań czasami brak mi już cierpliwości :o)
A codziennie rano pyta o to samo:
mamusiu kupisz mi dziś naszyjnik?
Dodam, że ma ich już całe mnóstwo
Pozdrawiam Cię i ściskam

Cathe pisze...

Niesamowita córunia ;) Uśmiałam się... te maluchy są takie mądrasińskie ;D
Moja mała (4l.)ostatnio podczas spaceru z rowerkiem denerwowała się, gdy trzymałam patyk i próbowałam jej pomagać w jeździe. Nawet pod górkę chciała SAMA (ponoć samosiowanie u czterolatków to norma), lecz nie mogła dać sobie rady. Ale od mamy pomocy nie chce :/ Stanęła... Nagle zobaczyła idącego naprzeciwko dziadeczka, prowadzącego rower. Mała na to z powagą i ogromnym zapałem: "Ocho, już wiem jak to się robi!!" I poprowadziła rowerek :D
Czasem nas rozbrajają, warto dla takich chwil żyć ;)
Pozdrawiam Kasandro Ciebie i Twoją czterolatkę..

gabrysia pisze...

Dzieci naprawdę są rewelacyjne! Moja już prawie czterolatka widząc tatę z telefonem w ręce klikającego w skupieniu w klawiaturę zapytała: tato co robisz? Szukam telefonu-odpoiedział. Na to córcia zdziwiona- przecież trzymasz go w ręce. Trzeba uważnie dobierać słowa. Dziecięcy świat jest taki logiczny

PiAnka pisze...

Ano - dziwny jest ten świat:-) A córka Ci rosnie na mądrą pannę ;-) I spostrzegawczą :-)

Oaza pisze...

Dzieci są rozbrajające ;-))

Elle pisze...

No ale masz mądrą córkę :) Głęboka myśl :)