czwartek, 6 maja 2010

♥ OBOWIĄZKOWA MATEMATYKA - ZA CZY PRZECIW ? ♥


Ja zdecydowanie za i to nie dlatego,
że matematyka to królowa nauk
i nie dlatego, że ją uwielbiam.

Ale dlatego, że matematyka uczy przede wszystkim
logicznego myślenia a z tym w naszym kraju coraz gorzej.
Nie jest to wyłącznie moje zdanie ...
Niedawno słuchałam wypowiedzi wykładowców
wyższych uczelni i to nie tych,
którzy matematykę wykładają ale właśnie
tych pozostałych, którzy ubolewali nad tym, że
studenci zatracają umiejętność logicznego myślenia.
A jakie jest Wasze zdanie na ten temat ???

42 komentarze:

13ka pisze...

Zdecydowanie ZA matematyką na maturze. I nie dlatego że jestem po mat-fiz i tak jak Ty matmę uwielbiam (mam do dziś stare zbiory zadań i na rozładowanie rozwiązuję zadania).

Dawno temu robiąc drugi kierunek załapałam się dzięki znajomej z teologii na zajęcia z logiki jako wolny słuchacz. Wykłady prowadził ksiądz ... Oko. Nie raz pisałam w zeszycie LOGIKA JEST NIELOGICZNA, ale dyskusje na tych wykładach prowadziły do burzy mózgów. Niesamowicie poruszały pokłady wiedzy, dawno zapomnianej, szybkich reakcji i konkretnych decyzji w krótkim czasie.

Uważam że matematyka powinna być obowiązkowa choćby po to żeby każdy mógł sam złożyć zeznanie podatkowe ;).

pozdrawiam z rana

Florentyna pisze...

O, jak się cieszę, że nie jestem osamotniona;-)
Bo ja też zdecydowanie ZA!
Pozdrawiam i życzę dobrego dnia:-)

ania konieczna pisze...

hm...zeznanie podatkowe składam sama, ale po cichu wam napiszę, że gdybym to ja miała zdawać maturę w przyszłości to byłabym zdecydowanie przeciw.
matematyka to moja pięta achillesowa.
zdecydowanie najsłabszy punkt;)

Mira pisze...

Ja zdawałam matematykę na maturze, chyba jako ostatni rocznik. Nie bolało :))) Do klasy mat-fiz dostałam się nie z własnej woli, tylko z braku profilu humanistycznego w naszym LO. Większość klasy, to byli humaniści "wyłapani" na egzaminach wstępnych z klasy tzw. ogólnej. I co? Wyszło nam to na dobre, bo każdy, nawet genetycznie "odporny" na matematykę i jej zawiłości powinien je poznać. Bo matematyka to nie tylko cyferki, ale właśnie umiejętność logicznego i abstrakcyjnego myślenia,jakże przydatna humanistom. Jestem więc jak najbardziej ZA.

Gosia pisze...

Oczywiście "za".ja tez jestem po mat-fiz i wiem ,że do tej pory mnie i moim dzieciom wyszło to tylko na dobre.

delfina pisze...

Za . Dlaczego ja ścisły umysł mam znać tone lektur , a humaniści wzorów nie?;) Jestem , za i może nie całki czy trudniejsze rzeczy , ale jakieś minimum powinno się zdawać . Matura zrobi też pierwszą przesiewkę przed studiami , bo to jakaś pomyłka z dostaniem się na studia.

agnieszka pisze...

ja tam tez jestem za.nie bylam na kierunku mat-fiz,bo ja liceum pielegniarskie konczylam.matme i chemie mialam przez 4 lata a fizyke przez 3.uwielbialam te przedmioty a nad ksiazka od historii zasypialam od razu
http://mamuska73.blox.pl/html

Mata pisze...

Ja tez uważam, że matematyka na maturze powinna być. Nie chodzi tu o jakieś cuda niewidy dla zaawansowanych, tylko właśnie zadania na logiczne myślenie.
Studiowałam kierunek typowo humanistyczny, ale mieliśmy i tak logikę, matematykę, statystykę, prognozowanie itd. jakie były jęki na zajęciach! A to nie były wcale trudne rzeczy...
po prostu czasem lepiej stwierdzić, że to za trudne, niż wysilić szare komórki...

Pat ze Srebrnego...:) pisze...

Subiektywnie - przeciw, bo bym poległa z kretesem;P, obiektywnie za, bo wbrew ocenom bliskim zeru z tego przedmiotu w liceum, matematykę lubiłam....ba nawet w olimpiadach startowałam, dopóki nie trafiłam na matematyczkę, która własnego przedmiotu nie lubiła i udało jej się skutecznie i we mnie to lubienie zabić...

damurek pisze...

Zdecydowanie ZA .... maturę zdawałam 35 lat temu - matematyka i polski obowiązkowo. Chociaż byłam w klasie humanistycznej (zdawałam też ustnie plastykę) to pamiętam, że dobra byłam z matematyki ..... popieram!!!
Pozdrawiam:)

madziula pisze...

ja jestem za ale ... pod warunkiem że na tej matematyce rzeczywiście będzie logiczne myślenie i rzeczy,które potem w życiu można wykorzystać bo logarytmy całki czy inne potwory matematyczne mogą tylko zniechęcić to tego przedmiotu a po co? :)

gosiulaart pisze...

Nieeee!!!Zdecydowanie nie!!! Gdybym miała matmę na maturze to pewnie nigdy nie robiłabym tego co teraz.Studia wybrałam takie,gdzie nie było matmy.I mimo że ją lubię i rozumiałam wszystkie te dziwne układy cyfr to niestety mam braki z podstawówki które się ciągna latami.Miałam fatalnego nauczyciela,za to w średniej super i dzięki temu polubiłam ten przedmiot.Ale braków nie da się nadrobić.Zdanie matury z matmy moim zdaniem nie nauczy nas od razu rozliczania pitów:)Zresztą ja miałam profil humanistyczny w średniej i kto chciał zdawać matmę musiał brać korki żeby przerobić wszystkie działy,bo na lekcjach tego nie było.Nie wiem jak tą kwestię rozwiązali.Jedni mają umysł ścisły drudzy nie.Polskiego można się nauczyć,ale matmę to już trzeba zrozumieć,jeśli tego nas nie nauczą przez 5 lat średniej to i matura nie pomoże.

Magdalena pisze...

Nie do matury!!!!
tak poprostu...to moje zdanie.

Zamiast matury ci mlodzi ludzie powinni poprostu dostac 2 lub 3 miesiace na przygotowanie koncowej pracy egzaminacyjnej w temacie jaki ich interesuje...
Przeciez i tak musza pozniej zdawac egzaminy na studia...
Matura to poprostu momenty leku, niepotrzebnego stresu...czy nie wystarczy to ze przez wszystkie lata liceum sie uczyli...

Buziak

Magdalena

aagaa pisze...

A ja jestem ZA. Zawsze lubiłam matmę,fizykę i w ogóle ścisłe przedmioty.Może dlatego,że nie trzeba było się ich uczyć,jak np. historii, tylko jakoś tak szło!
Pozdrawiam Cię Kasiu serdecznie

migdalowo mi pisze...

a ja sobie mysle , ze nie tylko matematyka uczy myslenia logicznego,takie myslenie takze rozwijaja nauki humanistyczne.Aczkolwiek matematyka jak by nie patrzec wszedzie nam towarzyszy-ku memy niezadowoleniu:)Za matematyka na maturze nie jestem,wiem , ze sama nie poradzilabym sobie z tym przedmiotem wiec stawiam opor:)trzymajac kciuki za tych co ja zdawac musza, a poziom ich wiedzy matematycznej jest taki jak moj.i tyle:)

Zula pisze...

Zdecydowanie za.
Uważam, że podstawy, a przecież większość zdaje podstawową, powinien znać każdy.
Sama też zdawałam maturę z matematyki.
Pozdrawiam

Nela pisze...

Jestem za, chociaż nie z zamiłowania;)pozdrawiam

Ita pisze...

Oczywiście ,że ZA!Podstawy matematyki trzeba poznać więc dlaczego nie miałoby być z tego egzaminu . W przyszłości ,chociaż właściwie nie ...już tak jest , bez kalkulatora (ma go każdy pod ręka np. w komórce ) większość nie umie obliczyć prostych zadań w pamięci!
Pozdrawiam cieplutko.

Annasza pisze...

Jestem ZA, zdecydowanie z tych samych powodów, które podałaś. To są podstawy nauki i to najważniejsze! Dodam, że moje starsze dziecko też jest za!

agajaw pisze...

mam mieszane uczucia wczoraj zdawałam
i poległam ! zabraknie mi chyba dwóch punktów.

MariaPar pisze...

Za i jeszcze raz za ! Matematyka, wbrew pozorom jest potrzebna w każdej dziedzinie życia. Nawet w tak prozaicznej, jak podjęcie kredytu bankowego, żeby później nie było rozczarowania...Każdy humanistyczny kierunek studiów nie może obejść się bez logiki czy statystyki. Chociażby obliczenie swojej pensji, żeby wiedzieć co z czego..itd

Jagna pisze...

A ja mam mieszane uczucia :)
Z jednej strony gdy sama zdawałam modliłam się żeby nie wprowadzili obowiązkowej matury bo bym nie zdała - tak przynajmniej mi się wydaje.
Ale z drugiej strony ogromnie ubolewam nad faktem, ze matematyki nie rozumiem - niestety trafiłam na nauczycieli, którzy po prostu nie lubili uczyć tego przedmiotu i nie potrafili przekazać swojej wiedzy. Matematyki w liceum uczył mnie mój (teraz już) Narzeczony i dzięki niemu coś tam potrafię, ale wszystkich braków nie udało się nadrobić.
Studiuję polonistykę i bardzo ubolewam nad faktem, ze plan moich zajęć nie przewidywał logiki.

ushii pisze...

zawsze ZA... będąc w klasie teatralno-językowej :P zdawałam matmę z mat-fizem na własne życzenie, bo ją kocham - ojciec matematyk, to jakby mogło być inaczej :)

Ale bardziej niż za matematyka na maturze jestem za lepszym jej nauczaniem, bo to co serwuje się w szkołach jest żałosne - uczyć się typów zadań, zamiast zrozumieć co się rozwiązuje i dlaczego tak a nie inaczej...

gabrysia pisze...

Matematyki szczerze nie lubiłam "dzięki" nauczycielce w liceum. Na maturze nie była obowiązkowa na szczęście. Dzisiaj sama ucząc młodsze dzieciaki wiem jaka jest ważna. Uczy logicznego myślenia- bezsprzecznie. Uczy zycia-wszędzie jest. I na maturze niech będzie! Obowiązkowa! Tylko daj nam Boże mądrych jej nauczycieli!

Marietta pisze...

Jak najbardziej za!! Ja zdawałam matematykę na maturze i nie było z tym żadnych problemów. Matematyka (i angielski) otworzyły mi drogę na Politechnikę, gdyż zdawałam maturę łączoną z egzaminami na studia. A Politechnika, chociaż nie była znowuż taka wymarzona, to dała mi poczucie prestiżu, gdy ją skończyłam. Większość przedmiotów opierała się na matematyce i większość studentów także na tej matematyce skończyło przygodę z uczelnią. Studia były ciężkie, ale dzięki temu mogę być z siebie dumna, ze podołałam.
Pozdrawiam serdecznie.

ALEXA pisze...

Jestem ZA, ZA i jeszcze raz ZA!
Chociaż sama, jako typowa humanistka matmy raczej nigdy nie lubiłam, to i tak zdawałam z niej maturę i to z własnego nieprzymuszonego wyboru. Skoro ja przez to przeszłam, to dlaczego inni mają mieć fory?! ;))
A tak poważnie, to uważam, że j.polski i matematyka to podstawa do życia i każdy powinien ją mieć głęboko zakorzenioną wkraczając w dorosłe życie i kropka!
Pozdrawiam serdecznie :)

Teresa pisze...

Jestem za!
Matematyka zawsze i wszędzie jest potrzebna. Ale może zbyt mało godz.
lekcyjnych przypada na matematykę. I ważne są w niej podstawy. I łatwiej
je opanować na lekcji, przy pomocy koniecznie dobrego nauczyciela, niż przez kucie w domu. Zaległą lekturę (lubię czytać) można zaliczyć i po wielu latach, ale braki w podstawach matematyki są trudne do nadrobienia.
A małe dzieci bardzo lubią matematykę. Już na paluszkach zaczynają liczyć, później porównują, kto ma więcej itd...
I coś potem hamuje te zainteresowania

brydzia pisze...

Mam mieszane odczucia w tej sprawie. Ja osobiście nie miałam żadnych problemów z matematyką i zdaałam ją na maturze na piatkę. Ale przypominając sobie męczarnie mojej siostry to dobrze,że miała do wyboru inny przedmiot.
Nie jestem więc do końca przekonana czy wszystkich należy "uszczęśliwiać" obowiązkową matematyką.
POzdrawiam serdecznie:)

agajaw pisze...

wszystkie za? pewnie dlatedo że same zdawać nie musicie

Mazmika pisze...

Jeśli napiszę, że jestem za, to będzie to chyba troszkę niestosowne...bo sama z ulgą wspominam, że za "moich" czasów można było zdawać wybrany przedmiot, a na samą myśl o zdawaniu matematyki, wtedy gęsiej skórki dostawałam. Dziś, kiedy oglądam zadania z matematyki, to myślę, że chyba nie są takie okropne, a przy solidnej nauce chyba można z maturą z matematyki sobie poradzić...więc jestem za :)
Pozdrawiam

dynia pisze...

ZA!!!! i nie tylko dlatego, zem inżynier i że matematyki uczyłam.

Jedno co mnie martwi, to nauczyciele. Iluz jest takich, co nie maja bladego pojecia o czym uczą. Uczyłam studentów Akademii Pedagicznej i włosy mi dęba stawały.

Fuerto pisze...

Moja opinia bedzie subiektywna, bom tuman matematyczny, więc przeciw

Joanne pisze...

Ja też jestem na nie. I może dlatego, ze nigdy za nią nie przepadałam, męczyła mnie, nudziła..
Jedyne co lubię z niej i przy czym nie zasypiam to prawdopodobieństwo i zadania z nim związane..

Ale gdyby się nad tym zastanowić racjonalnie..

nieeee, nie.

Moim zdaniem powinien to być wybór indywidualny.

artambrozja pisze...

Jestem stanowczo przeciw!!!
Nie cierpię matematyki, a zeznanie podatkowe składam sama , do tego nie trzeba być orłem .
Te równania w Twoim wpisie dla mnie czysta magia :)))
To ja jako humanistka będę się upierać, ze chce historie jako obowiązkowy przedmiot !!!
I niech sie tak każdy uprze , ciekawe co z tego by wyszło .

Amalena pisze...

Ja zdecydowanie jestem i byłam humanistką. Matematyka, fizyka i chemia to były moje nocne mary w szkole.. hihi.. zawsze przyswajałam języki jak gąbka, a opowiadania pisałam na wiele stron. Jednak uważam, że Matematyka jest jedną z najpiękniejszych dziedzin i zgodzę się z tobą, że uczy logicznego myślenia! no i zdecydowanie jest nam bardzo potrzebna..

Anonimowy pisze...

Ja matmy nie znosiłam, nie szła mi najgorzej po prostu wolałam uczyć się historii i języków obcych, które same wchodziły do głowy;) Współczuję maturzystom tegorocznym, ja miałam wybór co zdawać i bardzo go sobie chwalę;) Chociaż jest też inna sprawa pracownicy uczelni narzekają na coraz gorszy narybek, z którym mają do czynienia na studiach, może matma to zmieni choć wydaje mi się, że problemy są głębsze i należałoby zreformować nasz system edukacji i postawić na samodzielność myślenia, kreatywność i więcej umiejętności praktycznych. Za moich czasów za samodzielność się raczej obrywało niestety. Malwa

ikroopka pisze...

Jestem przeciw, a zdawałam na maturze wieki temu i pewnie dlatego zdałam, że za mną siedział najlepszy matematyk w szkole i jedno zadanie mi podyktował;)
drugie udało mi się samej zrobić, trzeciego już nie.Ustna to był tzw. pic na wodę, wyciągało się 'głąby' za uszy...
Logicznego myślenia można uczyć zawsze i wszędzie, na lekcjach języków obcych, na przykład.
Nic tak nie 'ulogicznia' jak lekcja łaciny;)
Jak ktoś jest tuman matematyczny, to mu matura z matmy nie pomoże;
owszem, znajomość matematyki na poziomie podstawowym, obligatoryjnie, ale nie wydaje mi się, żeby do tego była potrzebna obecność matematyki na egzaminie dojrzałości..
W kwestii ogólnej podzielam zdanie anonimowej poprzedniczki, dodam jeszcze, że do dziś żałuję czasu straconego na wkuwanie matmy, a który to czas mogłam poświęcić na ciekawsze przedmioty;(


Pozdrawiam:)

myszUlandia pisze...

jako humanistka z duszy i wykształcenia jestem zdecydowanie za matematyką na maturze, oczywiście na poziomie zróżnicowanym dla poszczególnych "nacji" profilowanych; tudzież za absolutnym i koniecznym wprowadzeniem nauczania przedmiotu zwanego logiką (wedle starych wzorców!) w szkołach już gimnazjalnych! ... tylko kto miałby tego uczyć?!

KASANDRA pisze...

Bardzo Wam dziękuję Kochane za podzielenie się ze mną swoją opinią na ten temat. Zdania są podzielone bo i każda z nas jest jedyna w swoim rodzaju. Bardzo szanuję Wasze opinie nawet te które są zupełnie inne od mojej. Także jeszcze raz bardzo dziękuję i serdecznie Was ściskam

violcio11 pisze...

Jestem oczywiscie ZA.

Anonimowy pisze...

Jestem jak najbardziej za! Zdawalam matematyke na maturze, bylam w klasie mat-fiz, pisemnie i ustnie. Od tego czasu minelo ho ho ho kupa lat i jestem przekonana, ze matematyka ma zastosowanie na kazdym kroku. Moja pani profesor byla niezwykle wymagajaca, wszyscy mielismy stracha przed kazda lekcja matematyki, a bylo to prawie codziennie. Ale warto bylo! Pozdrawiam, Jolanta

Green Canoe pisze...

A ja jako jedna z nielicznych - jestem przeciw. Matematyki nigdy nie lubiłam, nie było nam po drodze odkąd pamiętam - i nie wyobrażam sobie, że byłabym zmuszona zdawać ją na maturze. Myślę, że logicznego myślenia uczymy się nie tylko przy okazji matematyki ( czego jestem najlepszym przykładem) :) pozrowionka.