sobota, 15 maja 2010

♥ DZIŚ O DUDUSIU ♥


Dziś troszkę o moim synu Dudusiem zwanym
bom dumna z niego niesłychanie.
Otóż mój syn aniołkiem niestety nie jest
a wręcz przeciwnie w klasie do tak zwanej świętej trójcy
należy i to świętej wyłącznie w cudzysłowiu i to takim grubym ...
Uwagi sypią się niemiłosiernie, nie ma tygodnia
by nie było korespondencji do mnie od Pani.
Nie są to uwagi biorące się z łobuzerstwa totalnego mojego syna
tylko z tego, iż pomimo tego, że Duduś trzeci rok w szkole
bywa w dalszym stopniu nie przyzwyczaił się do tego, że
w szkole obowiązują pewne zasady.
Podstawowa, która najbardziej go gubi to taka, iż
kiedy się chce cokolwiek na lekcji rzec trza dwa palce do góry wznieść.
No i problem ...
Nie wiem czy dwa palce mego syna są tak ciężkie, że ich dźwignąć
nie może ale palców w górę nie podnosi tylko odzywa się ot tak
... po prostu.


Jedyne co go jeszcze jako tako broniło to fakt,
że z nauką nieźle sobie radził.
Ale jakiś czas temu odpuścił sobie nawet i naukę.
Sypały się jedynki, braki zadań etcetera ....
Nie pomagały prośby, groźby, kary ... nic.
Nie było mocnych na naszego syna.
Siwiałam z miesiąca na miesiąc ...
Dobrze żem pasemka blond sobie wymyśliła na łepetynie
już jakiś czas temu bo siwizny nie znać.
Ale, ale ...
W ostatni czwartek na zebraniu byłam,
idąc drżałam z nerwów niczym osika na wietrze
bom wiedziała co usłyszę.
A tu niespodzianka ...
Mój syn od tygodnia zmienił swoje zachowanie,
piąteczki się sypią, Pani zadowolona ...
No cud ...
Nie wnikam co się stało i dlaczego tylko się chwilą cieszę,
co by ulotna nie była i wiecznie trwała ...


19 komentarzy:

llooka pisze...

Mnie od września czeka ta przygoda... Duduś wyrośnie na ludzi na pewno!:)
Pozdrawiam cieplutko!

KASANDRA pisze...

Dziękuję Llooko, mam nadzieję, że tak będzie bo jeśli nie to chyba to będzie największa moja porażka życiowa ...

Pozdrawiam

artambrozja pisze...

Kasandro my od wrzesnia ruszamy w pierwsza klasę :)
jak na razie Gabi w zerówce jest naj:)
zobaczymy czy nie pokaże rogów w pierwszej klasie :))
A co do uwag od Pani - wiesz ja miałam cały 32 kartkowy zeszyt zapisany w większości uwagami negatywnymi , jakoś mi to w życiu nie zaszkodziło:))
Wolę łobuzerie i żywiołowe dzieci niż 'ciepłe kluchy' :)
buziaki :***
No wielkie brawa dla Dudusia !!!!

Pat ze Srebrnego...:) pisze...

Cóż, takie przekleństwo matki inteligentnych dzieci;) Uczyć się nie chcą, bo po co, jak i tak większośc już wiedzą, dyscyplina jest dla mięczaków i takie tam.... przewiduję za lat 4 podobne problemy u swojego dziecka;)

Fuerto pisze...

Kochana.
Gratuluję wspaniałego synka.
pozdrawiam

asiorek pisze...

:)))))))Kasiulka, a to Ci łobuz mały:)))
Ale będą z niego ludziska:))
Póki co ciesz się tym stanem, który jest:)) I oby nie powrócił poprzedni.
Buziaki na weekend

Jaga pisze...

Kasiu nie przejmuj się tymi uwagami,dzieci inteligentne są zawsze żywiołowe ,zadają dużo pytań, a zadaniem Pani jest tak zająć takie "sreberka" aby nie nudziły się na lekcjach.
W szkole wolałam aby dzieci zadawały pytania i były aktywne, myślące, takie dzieciaki potrafią rozwiązywać problemy.

KASANDRA pisze...

Pocieszacie mnie dziewczyny i od razu mi znacznie lepiej ... wielkie dzięki Wam za to !!! Jesteście PRZEKOCHANE !!!

iwo_mla pisze...

a ja mysle ze zmaina taka bo mama cos synkowi obiecała a zbliza się koniec roku i synus sie poprawia :))

KASANDRA pisze...

Jak bum cyk cyk nic nie obiecywałam ...

Destiny ikt pisze...

Oj .. ja to nie mam takich problemów jeszcze, ale zawsze jestem dumna z każdego dzieciaczka. Więc z Twojego również. Gratuluję synka.
Pozdrawiam
Ps. .. mamusiu, ale broić też trzeba:) dla zdrowia...

GUSIA pisze...

Kasandro nie przejmuj się.Możemy podać sobie dłonie.Czytając Twój post poczułam się znacznie lepiej.Myślałam,że mało kto boryka się z takimi problemami.Moja Wikusia też z zachowaniem nie najlepiej nadrabia nauką :o)
Pani ciągle ma jakieś uwagi ale ostatnio na zebraniu skwitowała:
Jedno jest pewne poradzi sobie dziewczyna w życiu!
I niech tak będzie :o)
Pozdrawiam Cię cieplutko

ila pisze...

Mój skarbuś od września do przedszkola idzie to też jestem pełna obaw, bo w domu to na miejscu sekundy nie usiedzi a co dopiero będzie, gdy zmuszony będzie słuchać Pani:). Ale Twój synuś na pewno na ludzi wyrośnie.Dobrze w życiu mają dzieciaczki z "charakterkiem":). Pozdrawiam mamę i życzę jak najmniej stresów związanych ze szkołą:)

Edina pisze...

Kasiu, jak czytam o Twoim Dudusiu to aż mi się śmiac chce. Toż to "żywe srebro", indywidualista, człowiek myślący!!! Ja już borykam się ze zdolnym "ale inaczej wg. norm szkolnych" przez całą podstawówkę i teraz pierwszą gimnazjum i też przed każdą wywiadówką dostaję ścisku w żołądku:)) Ale z doświadczenia wiem, że takie dzieci dadzą sobie radę w dzisiejszym świecie. No i gratulacje z latorośli, zapowiada się nieźle. A ta przemiana to pewno zbliżający się koniec roku:)))

kasica53 pisze...

Ja już wcześniej doszłam do wniosku, że moje dziecko to jakieś dziwne jest - największą karą jest choroba lub jakaś inna przeszkoda, która nie pozwala iść doszkoły! Ma ktoś tak jeszcze? Od małego ciekawska, pytalska, usiedzieć 5 minut w spokoju nie potrafi i do szkoły kocha chodzić! Tylko jak długo?

rosaliaa pisze...

he he - trochę jakby o moim synu czytała, choć on dopiero w klasie pierwszej. pozdrawiam

Koroneczka pisze...

Dziecię Ci dorośleje i tyle! Znam problem z drugiej strony, czyli od strony nauczyciela i wiem, że z takich dzieci, jeśli rodzice i nauczyciele tworzą jeden front, wyrastają naprawdę mądrzy ludzie.

SZTUKA SPLOTU pisze...

Może Duduś koleżankę sobie upatrzył, co grzeczniutka jest i dobrze się uczy... i szpanować chce?
Kiedy uczyłam w szkole, właśnie takich Dudusiów lubiłam :D

PiAnka pisze...

Kasandro - życzę, by ta chwila trwała do końca jego przygody z nauką :-) A dzieci, które mają czasami zbyt duzo do powiedzenia, pomimo faktu, że często zaburzają rytm pracy nauczyciela, sa też niejednokrotnie siłą napędową i dzięki nim chce się pracować. To takie dzieci mi pokazują, że to co mówię do nich dociera :-D