czwartek, 23 lipca 2009

PODRÓŻ ZA JEDEN UŚMIECH

Pamiętacie tych dwóch uroczych łobuziaków?
Na pewno ...
To obecni idole moich dzieci.
Tak, tak ... bo moje dzieci ledwo otworzą ślepka już puszczają film a mnie każdego ranka budzi
wakacyjno-letnia muzyka z tego filmu.

Miłość do tych filmów, jedynych zresztą w swoim rodzaju,
w moich dzieciach zaszczepia moja niezastąpiona ciocia.
Wdzięczna jestem za to niezmiernie.
Bo i to dla mnie uczta wspomnieniowa.
Są i "Wakacje z duchami" i "Pan Samochodzik ..."
Ech ... takich filmów już dziś się nie kręci ... a szkoda.
Z niecierpliwością czekam na Majkę Skowron ...

Tych Państwa pamięta chyba każdy.
Moja córka miała dwa lata jak została fanką Janka.
Kupiłam jej nawet pełny, pięknie wydany przez TVP komplet płyt.

Oj co to się wtedy działo .... ha ha ...

Polecam gorąco bo to zdecydowanie lepsze i mądrzejsze od dzisiejszych bajek jakie serwują naszym dzieciom.

20 komentarzy:

Jo-hanah z Wrzosowej Polany pisze...

Oj tak... Z jaką niecierpliwością czekało się na kolejny odcinek :D
Widzę, że zaczytujesz się Jeżycjadą. To dopiero super lektura. Znam te książki prawie na pamięć i za każdym razem z radością do nich wracam :D Tyle w nich ciepła. :D
Serducha krateczkowe cudne :D
Pozdrawiam upalnie

Anuszka pisze...

Ech, tęskni się za takimi porankami długimi, leniwymi, z dwumiesiecznymi wakacjami z tzw. filmem młodzieżowym.

A pamiętacie taki filmik o potworze piaskowym, Piaskowy dziadek, czy jakoś tak.

Dobrego dnia Kasiulku :)

kasandra pisze...

Jo-hanah uwielbiam Jeżycjadę !!!

Idealna na wakacje, po prostu super

Anuszko Tobie również życzę dobrego dnia

joanna pisze...

Fantasyczny pomysł - i dla dzieci, i dla dorosłych miłe chwile i wspomnienia :))

Ja z koleżanką po obejrzeniu "Czterech pancernych i psa" 'zbudowałyśmy' czołg. Oj, się działo!

Pozdrawiam serdecznie:))

13ka pisze...

Do dziś pamiętam jak bardzo pragnęłam być Karioką ze "Stawiam na Tolka Banana" bożesztymój jak ja jej zazdrościłam, że jest taka ... ważna i odważna ;DDDDDDDDD

Mój młody też ogląda stare filmy, wracamy często do "Stawki ..." "Janosika" "Wojny domowej" "Czterech pancernych i psa" "Psa Cywila: itp itd

pozdrawiam u mnie ma dziś być 33C chyba się zagotuję w mieście ;(((

kasandra pisze...

13ko jeśli Cię to pocieszy to u mnie też tak gorąco, faktycznie do zagotowania jeden krok ha ha

A "Stawka ..." też u mnie królowała

Nettika pisze...

Uwielbiam te stare filmy , klimat przy ich oglądaniu był nie do zastapienia , nadal je z przyjemnością oglądam znając prawie na pamięć :)) czasami w Niedzielę robię seans z " Wojnę domową " Pozdrawiam gorąco

iwona rutkowska pisze...

Ja też kochałam się w Janku Kosie :))

kasandra pisze...

Chyba większość z nas się w nim kochała co dziewczyny ?

Pozdrawiam

Elle pisze...

Oj jak fajnie, że Twoje dzieciaki sięgają po takie filmy :) to się chwali :) Są świetne i nie do podrobienia:)
Pozdrawiam z upalnego również Lublina

rumianek pisze...

Uwielbiamy z mężem takie "ramoty", chyba nawet je kochamy...

bossanova pisze...

Ja z kolei jako dziecko z ogromnym zaciekawieniem zaczytywałam się w książkach Niziurskiego. Te przygody, zagadki i tajemnice. To było coś! ;)

13ka pisze...

Ja się nie kochałam w Janku Kosie, alegdybyście zobaczyły mojego męża od razu wiedziałybyście do którego wzdychałam ;DDDDDDD

alizee pisze...

Ja się kochałam w Janku Kosie... a dla mnie i mojego brata pancerniacy byli niezwykłą ispiracją wspólnych zabaw. Budowaliśmy szałasy, robiliśmy zasieki, czołgaliśmy się po ziemi latem i zimą, i wrzeszczeliśmy niemiłosiernie, aż mama przywoływała nas do porządku :-) Nie wspomnę o tym jak na auta mojego brata leciały bomby z kamieni, oj działo się wtedy działo...

Pozdrawiam serdecznie

mada pisze...

Rzeczywiscie, cos w tym jest:) Mój Jędrek - czterolatek - ostatnio "zaoglądał się" w Tolku Bananie;)) A Jeżycjada! To dopiero jest lektura! Uwielbiam:)

Elle pisze...

A ja dla odmiany uwielbiałam Grigorija, a nie Janka hihihi ;))))

llooka pisze...

W sezonie ogórkowym te pozycje po prostu obowiązkowe! Już w sezon letni są wpisane na wieki wieków... Pozdrawiam serdecznie!

Mili pisze...

Te filmy jak i stare bajki typu Reksio oglądąłm z wielką przyjemnością - są one zupełnie inne aniżeli te obecnie. Nie jestem moż ena czasie bajkowo ale mój chrześniak miał fioła na punkcie pokemonów - z agrosz nie potrafiłam zrozumieć co on w tym widzi.

pozdrawiam i życzę miłego weekendowania

Niedzielka pisze...

Tak, z wielką przyjemnością ogląda się nadal te filmy! Ja przepadałam wprost za 'Wojną Domową'! I 'Stawiam na Tolka Banana'. Teraz mój ośmioletni synek nie może oderwać się od 'Czterech Pancernych':)
Stare bajki animowane naszej rodzimej produkcji cieszą się nadal wielką popularnością nawet za granicą - czytałam, że Japończycy zachwycili się Misiem Uszatkiem :DDD Chociaż teraz akurat ten film wydaje mi się troszkę zbyt dydaktyczny....

Jeśli mogę sobie jeszcze pozwolic na kilka słów w obronie Pokemonów! Oglądałam dość dużo odcinków pierwszych serii, bo starszy syn był fanem i młodszemu ściągaliśmy też początkowe odcinki. To piękny film o przyjaźni, dążeniu do samodoskonalenia, samodzielności, braniu odpowiedzialności za swoje decyzje. Jego konwencja może nie wszystkim rodzicom się podobać, ale czy można dziwić się chłopcom, którzy pragną być trenerami cudownych istot, które posiadają wielkie moce i w jakimś sensie za nich rywalizują w sportowej walce na specjalnych arenach? Mnie się ten film podoba :)
Pozdrawiam!!!

ushii pisze...

filmy to nie, całkiem mnie nie ruszały... ale książki, o to co innego, samochodziki, tomki i chmielewską pochłaniałam w takim tempie, że nikt nie mógł uwierzyć, że w tym wieku tyle czytam :)

ale czterech pancernych oglądałam i uwielbiałam nie Janka, a Gregorija bo mi się z kochanym wujkiem kojarzył :) i te zabawy z bratem i kolegami w wojnę... fajne były, przywołałaś wspomnienia :)

a co do Janka i Gajosa - nie wiem jak oni to kręcili, jak go kiedyś spotkałam to byłam tak zaskoczona, że jest mojego praktycznie wzrostu, a w filmie wcale nie było tak widać, że jest niski :)