poniedziałek, 23 lutego 2009

WITRAŻYKI

W chwili obecnej mieszkam w wieżowcu (brrr...) ale marzy mi się domek w stylu rustykalnym na przedmieściach miasta. Podobają mi się takie witraże wiszące na zewnątrz domku na drucikach.
Ponieważ mój domek to na razie sfera marzeń postanowiłam wprowadzić choć namiastkę tych marzeń do mojego mieszkanka i zawiesiłam witrażyki w kuchennym oknie.
Znowu ta kuchnia ...


Podoba mi się ten rodzaj sztuki.

7 komentarzy:

aagaa pisze...

Bardzo ładne.Gdzie kupiłaś?
ale wysoko mieszkasz..

kasandra pisze...

Jak wszystko na allegro. U Pana który przebywa tam pod nickiem Tomek-1972 - polecam, ma różne i jak się orientowałam w cenach innych użytkowników wcale nie drogo.

aagaa pisze...

Dzięki,zobacze sobie..Bardzo ładne są

Elisse pisze...

Witrażyki przepiękne, a na marzenia nigdy nie jest za późno- spełniają się-ja to wiem-wierz mi na słowo! A bałwanek uroczy- my też chcieliśmy w sobotę zrobić, ale śnieg się nie kleił-tak jak u Ciebie- tylko,że ja odpuściłam-podziwiam upór.
serdecznie pozdrawiam

Elisse pisze...

A w ogóle to jeszcze chciałam dodać,że jakoś długo cisza była u Ciebie- już się bałam,że odpuściłaś- a tu raptem proszę! Post za postem:)
Oby tak dalej- pozdrawiam

kasandra pisze...

Padła mi karta graficzna w komputerze i komputer stał w serwisie. Miałam co prawda pożyczony ale starszego typu i nie mogłam wrzucać zdjęć dlatego sobie na ten okres dałam spokój ale już jestem.

kasandra pisze...

A i jeszcze zapomniałam - wiem, że marzenia się spełniają i sama też jestem na to dowodem ale o tym może kiedyś powspominam. Widocznie nie przyszła jeszcze pora na własny domek.