piątek, 26 czerwca 2009

IDOL


Nie mogę o tym nie napisać ...

O tym, że to muzyczny geniusz i fenomen wiemy wszyscy, nawet Ci których idolem nie był.

Dla mnie - to bożyszcze moich młodzieńczych lat, to na jego muzyce się wychowałam, to dzięki Niemu poznałam smak prawdziwej fascynacji,
to jeden z ważnych etapów mojego życia.
Pomimo, iż moje gusta muzyczne wciąż się zmieniały w zależności od tego kto był wówczas na topie on jeden miał swoje miejsce w moim sercu i tak już zostanie.
Jedyny i niekwestionowany...

I choć dziś już nie wieszam plakatów nad łóżkiem i do nich nie wzdycham to serce dziś mocno ściśnięte i łezka w oku się zakręciła.

To jeden z tych ludzi, o których się myśli że będą żyć wiecznie.
A jednak...

Tych śmiejących się oczu i tego najpiękniejszego uśmiechu nie zapomnę nigdy.

10 komentarzy:

paula_71 pisze...

Też o nim napisałam...
Bo jak tu w taki dzień nie napisać o Królu...???

13ka pisze...

Tacy jak ON żyją wiecznie to my po ich odejściu dajemy im nowe życie. W tym przypadku to chyba dobrze bo kult trwa a o skandalach się zapomina. Bo nikt już za tanie sensacje nie zapłaci ...

the show must go on,
the show must go on
inside my heart is breaking
my make-up may be flaking
but my smile still stays on

pozdrawiam

13ka pisze...

ps
fajna fotka właśnie taki powinien zostać zapamiętany

kasandra pisze...

Taki właśnie żyje w moim sercu

sylwia15a pisze...

....jest w swojej ostatniej i najdłuższej trasie....

Zielicha pisze...

Dokładnie idol młodzieńczych lat. Miałam jego plakaty, wychodziły wtedy w gazecie nie pamiętam już teraz, jakiej. Usłyszałam to dzisiaj w radiu w samochodzie i bardzo się zdziwiłam jakoś tak dziwnie było to usłyszeć. Miał super kawałki i teledyski. Zwłaszcza ten o wilkołaku. Pierwszy taki teledysk jak z horroru.
Zdjęcie super wybrałaś, właśnie tak się go pamięta!!!
Pozdrawiam

ushii pisze...

Zupełnie nie podzielam fascynacji jego muzyką, choć wiem, że była dla większości moich rówieśników b. ważna. Ale żal mi człowieka. Na śmierć jest zawsze za wcześnie.

violcio11 pisze...

Wielka szkoda, ze odszedl. Jak pisze Ushi o wiele za wczesnie. Tez byl symbolem mojej mlodosci.

Ania. pisze...

Hej slonce!Ja tu raczej nie o bohaterze postu,bo za nim nie przepadalam (aczkolwiek za mlody, by umierac).Chcialam tylko napisac ,ze szyjesz piekne serca i do tego w pieknych kolorach:-)Historia waszej milosci ujmuje . Mysle,ze jak zdobywamy cos w latwy sposob ,to nie doceniamy tego na tyle,ile doceniac bedziemy to,co zdobylismy walczac:-)Zycze wam jak najwiecej pieknych,wspolnych lat!
P.S.Piekne roze:-)Buziaki

kasandra pisze...

Witaj Anulko, stęskniłam się za Tobą.
Dziękuję za miłe słowa i słowa uznania dla moich tworów.

Pozdrawiam Cię poczwórnie