czwartek, 11 czerwca 2009

OWOCOWO - WARZYWNIE

Dzisiejszy dzień spędziliśmy na działeczce.
Ze względu na niesprzyjającą pogodę dłuuuugo nas tam nie było.
Dziś pod względem pogody dzień był bardzo udany - zresztą nie tylko pogody.
Postraszyło parę razy ale na strachu się skończyło. Na szczęście.
Zrobiłam dziś fotograficzny przegląd działeczki pod względem owoców i warzyw.
Także zasypię Was dziś zdjęciami.

Agrest obrodził w tym roku bardzo. I dobrze bo ja bardzo lubię agrest.
Do tego stopnia, iż musi być dobrze podtrzymywany i podwiązywany.

Nawet młode krzaczki mocno obrodziły.

Amerykańska borówka też nie zawiodła.

Swoją drogą ciociny placek z tą borówką i z posypką to ... hm ... palce lizać.

Jabłka

Gruszki

Czerwona porzeczka

Poziomki - wszystkie zjadła córa - maniaczka jeśli chodzi o owoce i warzywa.

Pomidorki i czosnek

Kalarepka - ajajaj ... uwielbiam

Rzodkiew + pietruszka

Maga + cebulka

Nie mogło oczywiście zabraknąć ziół

Puszczaliśmy banieczki mydlane - świetna zabawa.


Aktywny wypoczynek również był a jakże - pograliśmy z mężem w badmintona.


"... Całe dobro - pomyślała - jakie nas otacza, to właśnie suma pojedynczych odpowiedzi na radosne sygnały dobrych ludzi. Ale te sygnały wysyła każdy z nas. Dobre sygnały. I złe. A im więcej wysyłamy tych dobrych, tym większe szanse, że ludzie odpowiedzą nam tym samym."

"...A właściwie - pomyślała nagle. - Dlaczegóż by nie spróbować? Od dziś należy uśmiechać się, dla eksperymentu, do każdej napotykanej osoby. W kolejce, w autobusie, na ulicy. Wysyłać eksperymentalne sygnały dobra, tak, na taki sygnał powinno się uzyskać odpowiedź tego okrucha dobroci, który ma podobno każda ludzka istota ..."

Małgorzata Musierowicz "Kwiat kalafiora"

Uśmiecham się zatem do Was życząc tym samym udanego zbliżającego się weekendu.

11 komentarzy:

Ania z jezior pisze...

Ach, nie mogę się doczekać przyjazdu do Polski :)
Agrest, jabłka itd... marzy mi się taka uczta owocowa! Jeszcze do tego wiśnie z ogrodu moich rodziców, prosto z drzewa :)
A kalarepka - jak tylko przyjadę, koniecznie muszę zrobić naleśniki z nią!!
Pozdrawiam Cię serdecznie!!

Nettika pisze...

Jakie smakowitości :)) A " Kwiat kalafiora " pamiętam doskonale choć minęło .....oj minęło tyle lat :)) Mam ogromny sentyment do książek Musierowiczowej . Pozdrawiam po burzy

Anonimowy pisze...

Piękna działka, piekne roslinki.
Też się usmiecham:))))) -veanka-

Daisy pisze...

To i ja wysyłam ESD :-) Oooj, niedługo najem się świeżych owoców i warzyw!!!

Ita pisze...

Ale u Ciebie obrodziło . Z zazdrością patrzę na tak dorodne okazy z Twojego ogródka. U mnie takie mizerotki.
Agrest ...lubię ,tylko ,że ja jem taki niedojrzały , kwaśny ....o matko na samą myśl ślinotoku dostaję.

Pozdrawiam i uśmiechów 100 ślę.

aagaa pisze...

Oj cudne zdjęcia.
A jakie wszystko na tych zdjęciach piękne,wypielęgnowane.
U nas tez pogoda była dzisiaj cudna.Cały dzień na dworze spędziliśmy.
Pozdrawiam

Camille pisze...

To ja jutro wpadnę na obiad ;)

Elisse pisze...

Wow!!!!!!!!Ileż Ty masz plonów, w szoku jestem! I to na działce!Musisz chyba robić dużo przetworów:)

somka pisze...

uroczo i smakowicie na Tej działeczce, życzę więcej pogodnych dni aby móc się nią cieszyć :)

ushii pisze...

ale wszystko obrodziło... masz szczęście! ja wczorajszy dzień też na działce... i poziomek dojrzałych znalazłam sztuk 1 :(
pozdrawiam serdecznie

Mia pisze...

Z Ciebie to można brać przykład. Ja dopiero tej sztuki się uczę. Metodą prób i błędów oczywiście. Ostatnio jeden z gatunków dyni zjadły mi ślimaki :(Ale drugi gatunek dzielnie rośnie. I ziółka Twoje podziwiam!