wtorek, 30 czerwca 2009

MAZURY I SUPER ZABAWA U 13KI

Mój mąż wrócił z Mazur więc jeśli pozwolicie uraczę Was dziś zdjęciami jakie przywiózł z tego urokliwego miejsca.

Było dość pochmurno co widać na zdjęciach.
Na szczęście nie lało.

W ostatni dzień troszkę się rozpogodziło.

Nie byłoby oczywiście rajdu samochodowego bez samochodów...

Mój mąż podczas tego wyjazdu mocno zainteresował się ślimaczkami....


I na koniec WAŻNA INFORMACJA !!!

Zapraszam serdecznie do super zabawy u 13KI

Co to za zabawa zobaczcie sami klikając w link powyżej.

9 komentarzy:

N.Vardamir pisze...

A ja mam dość jezior- komary wielkie jak psy i ten reumatyzm.

Piękne zdjęcia mimo niepogody.

kasandra pisze...

Masz zdecydowaną rację co do komarów - mój mąż przyjechał cały pogryziony

Pozdrawiam

Daisy pisze...

Dzięki, Kasandro, za mazurskie krajobrazy, uwielbiam tamte okolice! A teraz siedzę w tym samym mieście, co Ty. Czy również masz już dość tych ciągłych burz, deszczów, ulew, nawałnic, grzmotów i nieustającej wilgoci? Ja już trochę zapleśniałam chyba...
Pozdrawiam Cię serdecznie!

Anonimowy pisze...

Ja też ostatni wekend spedziłam na Mazurach. Nad Śniardwami było słonecznie i komarowo. Pozdrawiam

kasandra pisze...

Tak, Daisy mam serdecznie dość !!!

Do tego jeszcze doszły kłopoty ze zdrowiem

Ech ... szkoda gadać

alizee pisze...

Lubię Mazury, nawet z komarami ;-)
A jako miłośniczka motoryzacji chętnie pogapiłabym się na taki rajd...
Pozdrawiam serdecznie

joanna pisze...

Podziękuj mężowi za fajne zdjęcia z rajdu :))
A tymi, że pochyla się nad ślimaczkami to mnie zaskoczył, bo tu warczące samochody rozjeżdżające Mazury, a jednocześnie malutka cząstka przyrody pod skorupką...

Życzę zdrówka i serdecznie pozdrawiam :)

kasandra pisze...

Dziękuję serdecznie ...

llooka pisze...

Nasz miejscowy rajdowiec wywalczył tam sobie 10 pozycję! Widzę,że mąż nie próżnował i przywiózł całe sprawozdanie. Na Mazurach jeszcze nie byłam, zawsze mnie te komary odstraszały... Pozdrawiam cieplutko!