wtorek, 16 czerwca 2009

IGIELNIKI TRZY


Dawno nie szyłam.
A że dziś przybyła do mnie nowa tkanina więc to był odpowiedni powód aby coś uszyć.
Coś to dobre określenie.

Zrobiłam szablon w kształcie kwiatka, wycięłam i uszyłam ...


Trzy sztuki. Trzy bo trzy to moja ulubiona liczba.
Położyłam na stole i siedzę ...
No i szto eto ? - mówię do siebie.
Akurat w tym czasie przybył mój ukochany mąż.
Spojrzał i ...
"Co to ?" - padło pytanie.
Wzruszyłam ramionami.


Wokoło moich kwiatowych tworów leżały igły.
A że zupka się grzała mąż czekając na nią wziął i powbijał igły do jednego kwiatka.
I w tym momencie piłeczka podskoczyła parę razy niczym u pomysłowego Dobromira
"IGIELNIK !!!" - krzyknęłam - "TO JEST IGIELNIK"
Mąż - " Co to jest?"
"No poduszeczka do igieł" - mówię
"Aha" - wiadomo kto


No i tak z niczego są igielniki - i to trzy.
ha,ha ...


19 komentarzy:

sylwia15a pisze...

Guzikowa Panienko-ile Panienki doba sobie godzin liczy ?
Tempo masz zastraszająco szybkie,wpisy właściwie robisz codziennie i codziennie coś nowego pokazujesz.Podziwiam...podziwiam,a igielniczki bardzo ładne mimo,że nie moje kolory.Takie słoneczne,wiosenne i ......łąkowe :)))

Mia pisze...

Widać, że szycie to Twoja pasja i mocna strona. I też dziwię się, skąd bierzesz na to czas? Może jesteś czarodziejką, która może sobie wydłużać dobę? :)A na dodatek masz pomysłowego męża :)

alexls pisze...

Wspaniale te igielniki! I jak to sie stalo, ze ja dopiero teraz odkrylam Twojego bloga? Tak tu pieknie i przytulnie:)

Nettika pisze...

śliczne- energetyczne , na porę deszczową by ją ubarwić - idealne :)) Pozdrawiam serdecznie

Jolinka pisze...

Prześliczne igielniczki, które mogą jednocześnie stanowić doskonałą dekorację:)

ushii pisze...

he he, no właśnie, kiedy masz czas na to wszystko? u mnie zawsze jakoś to się okropnie rozwleka, a Ty - szast-prast i już coś nowego uszyte!

W ogóle masz takie tempo, że nie zdążyłam nawet skomentować poprzedniego posta a tu już nowości! A ta skrzyneczka taka śliczna :)

pozdrawiam!

violcio11 pisze...

Zaczelam sie smiac, jak przeczytalam, ze dawno nic nie szylas. Dla mnie to szyjesz ciagle!! Bardzo ladne te igielniki. Buteleczki z poprzedniego posta swietne.
POzdrawiam

Elle pisze...

A do tego są ładniutki te Twoje igielniki :) a co! :)
Pozdrawiam Pomysłowego Dobromira ;)

kasandra pisze...

Dziewczyny kochane moja doba liczy tyle samo godzin co Wasza. Zapewniam !!!

Są dni takie gdzie wszystko idzie jak po maśle ale są i takie kiedy nic całkowicie mi nie wychodzi i nawet mi się z łóżka wyleźć nie chce. I tych dni niestety ostatnio jest więcej. Więc jeśli trafia się taki lepszy dzień to hulaj dusza.

Nie jestem czarodziejką niestety ...

Alexls witam Cię bardzo serdecznie i cieszę się, że podoba Ci się u mnie. Swoją drogą kiedy zakładałam bloga nie sądziłam, że będę miała o czym pisać. Stało się inaczej i cieszę się bardzo.

Tak naprawdę dzięki Wam zaczęłam dostrzegać rzeczy których wcześniej nie widziałam ot np. cieszyć się z zerwanych kwiatów czy zdjęć zrobionych podczas spaceru.

Masz rację Nettiko idealne na porę deszczową bo takowa właśnie u mnie jest nad czym ubolewam

Violciu ja naprawdę dawno nie szyłam, bo tak naprawdę prawie każdego dnia wychodziło co najmniej jedno moje ukochane serducho z pod moich rąk ale nie chciałam robić się monotematyczna po prostu. Ale faktycznie kilka dni miałam przerwy - jakiś kryzys mnie dopadł.

Dziękuję Wam dziewczyny za wszystkie przemiłe słowa.

Całuję mocno

aagaa pisze...

Kasandro-Ty jakąś galerię sobie otwórz i pokazuj wszystkie swoje pomysły.A masz ich niewyczerpaną ilość.
Z tych kwiatuszków też fajna by była girlandka.
Pozdrawiam serdecznie

Dorota pisze...

Bardzo ładne te Twoje igielniczki a materiał bardzo ładny - gdzie takowe znajdujesz? Pozdrawiam serdecznie!!!

alizee pisze...

Bardzo wesołe igielniki :-))) i właśnie wczoraj szyjąc też uznałam, że powinnam sobie takowy sprawić, bo mi się szpilki z pudełka wciąż wysypują.
Pozdrawiam Cię serdecznie

Elisse pisze...

Igielniki jak spod igly:) Rewelacja...A kryzysowe nastroje...wszystko przez ta pogode!
pozdrawiam cieplutko w ten zimny dzien

AGUTEK pisze...

Śliczne są! Jak takie 3 słoneczka na tę pochmurną pogodę. :D

Niedzielka pisze...

Bo o to chodzi, żeby szyć, prawda? A co wyjdzie, to się okaże :)))
Kwiatuszki - igielniki urocze! Jakoś tak widzę w nich tęsknotę za latem....

Zielicha pisze...

Cudne te igielniki! Materiał jak zawsze śliczny. Zauroczyły mnie też, girlandy z serduszek z poprzednich postów, a buteleczki super. Naprawdę przepiękne rzeczy robisz ach...:D
Pozdrawiam serdecznie

Ita pisze...

No proszę uszyłaś trzy ,świetne igielniki ! Ja się zbieram już od tak dawna na coś takiego ,ale kończy się niestety wpinaniem igieł na kuchennej zasłonce okiennej . Może po Twoim poście zmobilizuję siły i chęci ( których brak) i w końcu coś wymodzę. Pozdrawiam serdecznie .

13ka pisze...

Dawno mnie tu nie było i w zasadzie sama nie wiem od czego by tu zacząć ... kłamczucha z Ciebie wielka ... jak można mieć tyle samo czasu co reszta tu i tworzyć w takich ilościach skoro wszystkie jak jeden mąż narzekamy na niedoczas???
ps
wiesz co stało się z Pinokiem? ;)))

kasandra pisze...

Wiem 13ko ha,ha ... wiem;)))