sobota, 27 czerwca 2009

WSTYD MI ZA LUDZI

Zerknęłam przed momentem na allegro a słowo kluczowe jakie wpisałam to Michael Jackson.
Jest tam wszystko od maleńkiej naklejki poprzez kubki, koszulki, pościel i płyty.
To, że ludzie chcą w tej chwili zarobić na czym się da od jakiegoś czasu to żadna nowość choć nadal według mnie godna pogardy - zawsze jednak znajdą się takie hieny.
Ludzie kupują masowo i najgorsze jest to, że przeanalizowałam wszystkie te aukcje i nie ma niestety ani jednej daty kupna sprzed dnia Jego śmierci.

Pytam więc gdzie byli kiedy jeszcze żył ?

Pytam siebie i nie znajduję odpowiedzi. Wstyd mi po prostu i tyle.

9 komentarzy:

artdeco pisze...

nigdy nie bylam fanka MJ, ale w tutejszej tv byl ciagle na fali, wiec chcac nie chcac kilka lat temu slyszalam o jeszcze gorszym przypadku. Naiwnie dal sie oszukac i podarowal, czy sprzedal za bezcen jakiemus znajomemu swoje koncertowe przedmioty i kilka tygodni pozniej wszystko zostalo na aukcji sprzedane za miliony dolarow. Jesli pieniadze wchodza w gre respekt, przyjazn, rodzina przestaja istniec. Pozdrawiam goraco :)

ushii pisze...

ja już nie staram się analizować takich zachowań bo tylko można bardziej do ludzi zniechęcić.
zawsze byli i będą ludzie bez uczuć i tacy, którzy potrafią współczuć, nic na to nie poradzisz :( ważne by wierzyć, że tych drugich jest o wiele, wiele więcej.

kasandra pisze...

Przykre to wszystko i żenujące

Ech ...

Nettika pisze...

żenujące , to prawda , mając postawę - chcę zmienić świat właśnie go zmieniasz zwracając uwagę na to co niegodne ... Pozdrawiam gorąco

Anonimowy pisze...

Narodziny, śluby, rozwody, smierć zawsze były bardziej spektakularne niż zwykłe (w tym przypadku jednak niezwykłe) zycie.
Obecnie takie wydarzenia są na miarę starozytnych 'igrzysk'.
Pozdrawiam - veanka.blox.pl

13ka pisze...

Tak naprawdę nie ma się co oburzać. Nie tłumacząc nikogo to nie sprzedawca ustawia rynek a kupujący i jego chęć posiadania. Powinnaś się cieszyć że kupują choćby i maleńką naklejkę bo może to spowoduje, że sięgną kiedyś do tego co tworzył, przeczytają biografię i następnemu pokoleniu przekażą od czego ich fascynacja się zaczęła.
Jesteś rozżalona, ale to kwestia dystansu, po śmierci JPII było dokładnie tak samo. To mija uwierz.

Dla mnie żałosne nie żenujące (bo nie mi go oceniać) jest to co zrobił ze swoim ciałem. Czyż MJ nie sprzedawał się całe swoje życie? Podobno żył jak chciał ale czy na pewno? pozdrawiam Cię serdecznie z rana

alizee pisze...

No właśnie mam podobne przemyślenia jak 13ka. Ja też widzę tu prosty mechanizm popytu i podaży, zresztą zawsze gdy umiera jakiś artysta wzrasta zainteresowanie jego dziełami i nic chyba w tym dziwnego, jest to moim zdaniem jakiś swoisty hołd dla twórczości danego artysty, jakby ostatni moment chwycenia czegoś co się z nim wiąże.
Dla porównania, co roku w związku ze świętam BN czy Wielkanocnymi (choć tu już mniej) ludzie wpadaja w szał zakupów. Co gorsza kupuje się wszystko, od gadżetów typowo świątecznych co jest jeszcze zrozumiałe, do sprzętu agd i innych rzeczy zupełnie nie mających związku ze świętami. Jak to wytłumaczyć? Czyżby potrzeba kupienia czegoś w związku z Ważnym Wydarzeniem, "uświęcenia" tego wydarzenia w sposób materialny??

Pozdrawiam Cię serdecznie

kasandra pisze...

Pewnie macie rację, podchodzę do tego tak emocjonalnie bo był mi bardzo bliski mimo że tak daleko.

Ciężko pogodzić się ze śmiercią osoby która miała tak wielki wpływ na moje życie...

Anonimowy pisze...

....tak, smierc bliskiej czy obcej osoby zawsze bedzie smutkiem, pewnych rzeczy niestety nie mozemy zmienic...
..jest cos silniejszego od nas samych............................